Hiszpańska Federacja Piłkarska poinformowała w oficjalnym komunikacie, że finał Pucharu Króla między Sevillą a Barceloną zostanie rozegrany na Wanda Metropolitano. Zarząd federacji spotkał się dzisiaj w Las Rozas, gdzie ustalono, że oba kluby zmierzą się 21 kwietnia na stadionie Atlético Madryt, który może pomieścić 67 829 fanów. Tym samym ostatecznie dobiega końca coroczna debata dotycząca tego, czy Real Madryt udostępni Barcelonie i jej kibicom Santiago Bernabéu.
Wanda Metropolitano od początku było głównym faworytem do rozegrania ostatniego starcia w tegorocznym Copa del Rey. Problem stanowił jednak terminarz rozgrywek, ale ostatecznie udało się to pogodzić. Finał zostanie więc rozegrany po raz drugi z rzędu w stolicy Hiszpanii i na stadionie Atleti, ponieważ przed rokiem obie drużyny ugoszczono na Vicente Calderón, gdzie Barcelona pokonała Deportivo Alavés.
Po wyłonieniu obu finalistów kolejny raz pojawiły się pewne wątpliwości, ponieważ Barça z wiadomych względów chciała grać na Bernabéu. Katalońskie media już kilka minut po zakończeniu półfinałów naciskały, by mecz został rozegrany na stadionie Królewskich. Jednak już przed rokiem madryckie media poinformowały, że Los Blancos nie zamierzają już organizować żadnego finału ze względu na coroczne prowokacje ze strony Barcelony i pamięć o wydarzeniach z przeszłości, gdy fani Dumy Katalonii zdemolowali stadion Realu.
Oficjalnie: Finał Pucharu Króla na Wanda Metropolitano
Koniec corocznych dywagacji
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się