Sergio Asenjo, bramkarz Villarrealu, udzielił wywiadu dziennikowi El Mundo. Opowiadał w nim o swoim powrocie do gry po kontuzji, a także o dzisiejszym spotkaniu z Realem Madryt.
– Moja rehabilitacja wyglądała tak samo jak poprzednie. Czasami trwa sześć miesięcy, innym razem – osiem. Zależy od wiary, jaką masz, w powrót do grupy. Ja starałem się nie zwariować i ciężko pracować, żeby w dniu, w którym poczuję się dobrze, bez obaw dołączyć do treningów z grupą.
– Moja kontuzja była bardzo poważna. Przez pierwsze tygodnie otrzymywałem mnóstwo wiadomości od wszystkich ze świata sportu, ale później schodzisz na dalszy plan. Piłka nożna żyje swoim życiem, a ty zostajesz na siłowni lub w łóżku. Jednak przez całą rehabilitację otrzymywałem wiadomości od kolegów. To pomaga podnieść się w trudnych momentach, dlatego jestem im wdzięczny, że martwili się o mnie. Dali mi powody, by dalej walczyć.
– Otrzymywałem wiele wiadomości od innych bramkarzy. Jeśli Ter Stegen, Iker Casillas czy Pepe Reina się o ciebie martwią, możesz być im tylko za to wdzięczny. Oni mi pomagali w trudnych chwilach.
– Kiedy pierwszy raz grałem na Bernabéu, puściłem siedem goli (Real Madryt pokonał Real Valladolid 7:0 – przyp. red.). Miałem wtedy 18 czy 19 lat, a Real Madryt miał wtedy ogromny potencjał.
– Obecnie Real Madryt przechodzi przez trudne chwile, nie prezentuje takiego futbolu, jaki chciałby prezentować, ale to ciągle Real Madryt. Kadra tego klubu jest imponująca. W każdym momencie mogą wrócić na ścieżkę zwycięstw. W maju z pewnością będą walczyć o wszystko, jak zawsze.
– Real Madryt, kiedy najmniej się tego spodziewasz, potrafi rozegrać znakomity mecz, całkowicie neutralizując przeciwnika. Z ostatnich wizyt na Bernabéu zdołaliśmy przywieźć jakiś remis. Oni nie czują się dobrze, grając z nami na Bernabéu. Postaramy się, żeby ten mecz nie był dla nich łatwy.
Asenjo: W maju Real Madryt z pewnością będzie walczył o wszystko
Wypowiedzi bramkarza Villarrealu
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się