Menu
Kristobal

Wrócić na zwycięski szlak

Zapowiedź meczu z Villarrealem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Spokój i pewne zwycięstwo. To chyba jedyne, czego chcą w dniu dzisiejszym kibice Realu Madryt. Po bardzo słabych tygodniach w wykonaniu podopiecznych Zidane'a wszyscy liczą, że nareszcie nastąpi przełamanie. Miała nim być efektowna wygrana z Sevillą, ale nie zmieniła ona sytuacji Królewskich. Dziś, miejmy nadzieję, mistrzowie Europy i Hiszpanii uderzą pięścią w stół. Chociaż może lepiej powiedzieć „w Żółtą Łódź Podwodną”. Na Bernabéu przyjeżdża Villarreal.

W środku tygodnia nie było się czym zachwycać. Bezbarwny remis z Numancią, uraz Marcosa Llorente i kolejny mecz bez gola Asensio. Butelka z ketchupem się jeszcze nie odetkała, a szkoda, bo ten fakt zdecydowanie oddala go od wyjściowego składu. Pocieszenia można szukać w dyspozycji Bale'a, u którego nie widać już ani śladu kontuzji. Walijczyk gra szybko, odważnie i może być dużym wzmocnieniem Realu Madryt, jeśli tylko utrzyma formę i ominą go kolejne urazy. Dziś najprawdopodobniej wystąpi wraz z Cristiano jako para napastników. Pozostaje wyczekiwać przełamania Portugalczyka.

Powiedzieliśmy, że kibice Królewskich nie mieli się czym zachwycać. Nie trzeba więc chyba zaznaczać, co czują sympatycy Villarrealu. Ostatni tydzień z pewnością nie zapisze się złotymi głoskami w historii klubu. Najpierw remis u siebie z Deportivo La Coruńa, później remis z Leganés i odpadnięcie z Pucharu Króla. Dodatkowo na wylocie jest Cédric Bakambu, a jak ważny jest to dla Amarillos zawodnik nie trzeba udowadniać. Nadzieję mogą upatrywać jednak w tym, że i Real Madryt nie jest w najlepszej dyspozycji, a przecież wywiezienie punktów z Bernabéu to nie lada motywacja. Przekonaliśmy się o tym już niejednokrotnie w tym sezonie, prawda?

Moglibyśmy was w tym momencie zarzucić wyświechtanymi frazesami. Moglibyśmy napisać, jaka to wielka szansa stoi przed rezerwowymi, w jakiej to formie nie jest Gareth Bale i jak to my zmieciemy dziś Villarreal. Nie zrobimy tego jednak. Chcemy jedynie spokojnego, pewnego zwycięstwa. Nie oczekujmy Realu z finału Ligi Mistrzów w Cardiff, ani tego z początku sezonu. Spokojna wygrana to cel na dzisiejsze popołudnie. Zgarnąć trzy punkty i czekać na potknięcie Barcelony, a są na to pewne szanse. Katalończycy zmierzą się bowiem na Estadio Anoeta z Realem Sociedad, a wszyscy wiemy, jak niewygodnie im się tam gra. Od czegoś odrabianie straty trzeba zacząć.

Nie jest to być może najbardziej optymistyczna zapowiedź meczu, jaką przeczytaliście w życiu. Prawda jest jednak taka, że obecnie być optymistą jest po prostu trudno. Oczywiście, dziś szanse na zwycięstwo mamy całkiem spore. Niewątpliwie również niedługo czeka nas już odmiana losu, bo taki jest futbol. Najwyższa zresztą pora, bo już niedługo dwumecz z PSG. Zacznijmy zatem budowanie formy, którą straszyliśmy całą piłkarską Europę, od zatopienia Żółtej Łodzi Podwodnej. Tak na dobry początek.

Początek meczu o godzinie 16:15. Można go obejrzeć na Eleven Sports 1 w player.pl.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!