Celta Vigo wobec dwumeczu z Barceloną jest w dużo trudniejszym położeniu od Realu Madryt w kontekście rotacji i podejścia do ligowego meczu między spotkaniami w Pucharze Króla. Jeśli u Królewskich można spodziewać się nawet 9 zmian względem składu z czwartku, to w ekipie Carlosa Unzué mówi się zaledwie o 3-4 modyfikacjach, bo przeciwko Blaugranie wystawiono bardzo mocną jedenastkę.
W czwartek w pierwszym meczu z Katalończykami gospodarze wystawili następujące zestawienie: Sergio; Hugo Mallo, Sergi Gómez, Fontàs, Jonny; Lobotka, Wass, Jozabed; Iago Aspas, Maxi Gómez i Sisto. Na pewno jutro do bramki wróci Rubén Blanco, który występuje w meczach ligowych. Któregoś ze środkowych obrońców zmieni Gustavo Cabral, a na bok obrony może wskoczyć Facundo Roncaglia, jeśli trenerzy zechcą oszczędzić Hugo Mallo lub Jonny'ego na rewanż na Camp Nou. Ten drugi w czwartek zgłosił problemy i nie dokończył spotkania z Barceloną, ale wstępnie jest gotowy na pojedynek z Realem.
W środku pola na swoje szanse czekają Pablo Hernández i Nemanja Radoja. Nie wiadomo jak głębokie będą rotacje wykonane przez Unzué, ale do ataku może wskoczyć Emre Mor. Jedynym niepodważalnym zawodnikiem w Celcie, który gra zawsze, jest Iago Aspas.
Na jak głębokie rotacje postawi Celta?
Ekipa Unzué kątem oka spogląda na rewanż z Barceloną
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się