W meczu z Numancią trenerzy postawili po raz kolejny w Pucharze Króla na zawodników, którzy dotychczas cieszyli się mniejszą liczbą minut. Z Madrytu w ogóle nie wyjechali Sergio Ramos, Marcelo, Toni Kroos, Luka Modrić czy Cristiano Ronaldo.
Kolejne zwycięstwo zapewnili gracze z drugiego plany tacy jak Kiko Casilla, Theo Hernández, Jesús Vallejo, Lucas Vázquez, Marco Asensio, Marcos Llorente, Dani Ceballos czy Borja Mayoral. Takie zestawienie jedenastki przypomniało o poprzednim sezonie, gdy Zidane korzystał z tak zwanego „Realu Madryt B” czy „składu B”. W radiu SER podano, że takie określenia i powrót do nich nie podobają się zespołowi.
Zawodnicy nie lubią być rozróżniani na dwie grupy pod względem minut i nie chcą słuchać o takim podziale. Ich zdaniem tworzą jedną ekipę i wszyscy razem idą do przodu, nawet jeśli niektórzy grają więcej od innych. O takim nastawieniu zawsze wspomina Zidane i jak widać, zaszczepił to skutecznie wśród graczy.
Piłkarzom nie podoba się określenie „skład B”
Zawodnicy twierdzą, że tworzą jeden zespół
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.