Menu
El Jarek / SER

Piłkarzom nie podoba się określenie „skład B”

Zawodnicy twierdzą, że tworzą jeden zespół

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

W meczu z Numancią trenerzy postawili po raz kolejny w Pucharze Króla na zawodników, którzy dotychczas cieszyli się mniejszą liczbą minut. Z Madrytu w ogóle nie wyjechali Sergio Ramos, Marcelo, Toni Kroos, Luka Modrić czy Cristiano Ronaldo.

Kolejne zwycięstwo zapewnili gracze z drugiego plany tacy jak Kiko Casilla, Theo Hernández, Jesús Vallejo, Lucas Vázquez, Marco Asensio, Marcos Llorente, Dani Ceballos czy Borja Mayoral. Takie zestawienie jedenastki przypomniało o poprzednim sezonie, gdy Zidane korzystał z tak zwanego „Realu Madryt B” czy „składu B”. W radiu SER podano, że takie określenia i powrót do nich nie podobają się zespołowi.

Zawodnicy nie lubią być rozróżniani na dwie grupy pod względem minut i nie chcą słuchać o takim podziale. Ich zdaniem tworzą jedną ekipę i wszyscy razem idą do przodu, nawet jeśli niektórzy grają więcej od innych. O takim nastawieniu zawsze wspomina Zidane i jak widać, zaszczepił to skutecznie wśród graczy.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!