Po przerwie bożonarodzeniowej sytuacja Kiko Casilli może ulec dość niespodziewanej i całkowitej zmianie. Real Madryt czeka na Kepę, który w stolicy Hiszpanii ma pojawić się w przyszłym tygodniu. Włączenie do kadry obecnego zawodnika Athletiku Bilbao spowodowałoby zdegradowanie Kiko do roli trzeciego bramkarza. To jeszcze bardziej ograniczy jego czas na boisku, a już teraz jest przecież rezerwowym dla Keylora.
Hiszpan zapewnione miał występy w Pucharze Króla, ale teraz, mając dwumecz z Numancią za rogiem, nawet tego nie może być pewny. Prawdopodobne jest, że czwartego stycznia jeszcze wystąpi w pierwszym spotkaniu, ale rewanż może go zastać już w zupełnie innej sytuacji.
Decyzja w sprawie przyszłości Casilli w Realu Madryt zapadnie najprawdopodobniej dopiero wtedy, gdy Kepa będzie już trenował w Valdebebas. Wtedy to dopiero Królewscy zdecydują o ewentualnym transferze byłego zawodnika Espanyolu lub o możliwym wypożyczeniu. Mówi się o kilku klubach z Anglii, ale ponoć najbardziej usługi Hiszpana chce zapewnić sobie Deportivo La Coruńa.
Niepewność Kiko Casilli
Czy bramkarz opuści Real Madryt?
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się