Barcelona nie zrobi w sobotę Królewskim szpaleru za Klubowe Mistrzostwo Świata. Potwierdził to dyrektor Guillermo Amor, a Jordi Alba i Luis Suárez utrzymali wersję działacza o tym, że ich ekipa nie ma nic wspólnego z turniejem w Abu Zabi, więc nie czuje obowiązku gratulowania tego tytułu rywalom. Real Madryt wobec takiej postawy odpowie po prostu zaoferowaniem najnowszego pucharu kibicom.
Będzie to tradycyjna mała przedmeczowa uroczystość. Piłkarze Barcelony nie ustawią szpaleru, ale „z pierwszego rzędu” obejrzą, jak kapitanowie Los Blancos wnoszą na murawę trofeum otrzymane od FIFA. Chociaż niektórzy kibice twierdzą, że takie wydarzenia dekoncentrują zawodników, a tym bardziej działają negatywnie przed największymi meczami, to ostatni taki przypadek jest dla Królewskich bardzo korzystny. Cristiano zaprezentował 9 grudnia fanom swoją piątą Złotą Piłkę, a drużyna już do przerwy wbiła wtedy Sevilli pięć bramek.
W Hiszpanii w sprawie szpaleru powstało mnóstwo debat, w których każda ze strona przedstawiała swoje logiczne racje. Nie zabrakło w nich argumentów, że to bardzo słabe zachowanie Katalończyków oraz spekulacji, co zrobiliby Królewscy w podobnej sytuacji. Na razie wiadomo, że w sobotę po prostu zgodnie ze swoją tradycją zaprezentują puchar na Santiago Bernabéu, a następnie ruszą po 3 punkty. Co ciekawe, w nocnym programie Chiringuito dodano, że klub myśli nawet o podsumowaniu roku poprzez wystawienie na murawę wszystkich pięciu trofeów zdobytych w 2017 roku, ale na razie ten pomysł nie przeszedł w fazę realizacji. Na taki ruch zdecydowała się dwa lata temu Barcelony, która przed meczem z Beitsem zaprezentowała na murawie Camp Nou wszystkie trofea zdobyte w 2015 roku.
Nie będzie szpaleru, ale będzie prezentacja pucharu
Piłkarze Barcelony obejrzą ją „z pierwszego rzedu”
REKLAMA
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się