Gareth Bale po przerwie wywołanej problemami ze zdrowiem wrócił do gry w pucharowym meczu z Fuenlabradą. Chwilę po wejściu na murawę zapisał na koncie asystę przy trafieniu Mayorala. Później Walijczyk znów trenował indywidualnie i przegapił spotkania z Athletikiem, Borussią Dortmund i Sevillą. Wczorajsze starcie z Al-Jazirą rozpoczynał na ławce rezerwowych. Zidane posłał go do boju w 81. minucie, kiedy Królewscy tylko remisowali z niżej notowanym rywalem. Trzydzieści sekund po wejściu Gareth zdobył bramkę, która dała madrytczykom upragniony awans i pozwoliła uniknąć dogrywki.
Bale potrzebował powrotu do gry, strzelenia bramki, by znów mógł poczuć się ważną częścią drużyny. Zaraz po zdobyciu gola Walijczyk pobiegł w kierunku Sergio Ramosa, którego wyściskał z radością. Cztery minuty później Gareth mógł podwoić swój dorobek pięknym strzałem nożycami, ale bramkarz popisał się znakomitą interwencją. Real Madryt pokonał Al-Jazirę 2:1, co w dużej mierze jest zasługą Bale’a. Jego koledzy byli nieskuteczni i nie potrafili wpisać się na listę strzelców. Do siatki najpierw trafił Cristiano Ronaldo, a decydujący cios zadał Walijczyk.
Gareth zdobył pierwszą bramkę po 78 dniach przerwy. Ostatni raz cieszył się ze strzelenia gola w Dortmundzie. „Jestem zadowolony z tego trafienia. Kiedy ktoś wraca po kontuzji, dobrze jest to zrobić w wielkim stylu, tak jak ja. Najważniejsze jednak jest to, że drużyna awansowała do finału”, powiedział po zakończeniu spotkania. Przyznał również, że ciągle nie jest w pełni formy. „Muszę być cierpliwy i słuchać mojego ciała. Potrzebuję gry, ponieważ nie jestem gotowy w 100% i krok po kroku będę łapał rytm. Ciężko pracuję zarówno na boisku, jak i poza nim”, zapewnił.
SuperBale
Ważny gol Walijczyka od razu po powrocie
REKLAMA
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się