Real Madryt przegrał w Atenach z Panathinaikosem 80:82. Królewscy byli bardzo bliscy zwycięstwa, ale zabrakło im nieco szczęścia w końcówce spotkania. Madrytczycy dominowali w pierwszej połowie i zdołali wypracować sobie przewagę, lecz po zmianie stron sytuacja się odwróciła, gospodarze zniwelowali stratę i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wszystko mogło się zakończyć inaczej, gdyby rzut Thompkinsa w ostatnich sekundach wpadł do kosza.
Najwięcej punktów w szeregach Realu Madryt zdobył Dončić, ale Słoweniec był dzisiaj wyjątkowo rozkojarzony. Zaliczył aż osiem strat, więcej niż cały zespół Panathinaikosu. Gospodarze rozpoczęli mecz od prowadzenia 8:2, lecz później do głosu doszli Królewscy. Znakomita postawa w obronie i skuteczność w ofensywie pozwoliły na wypracowanie sobie czternastopunktowej przewagi do przerwy. Świetnie przez pierwsze dwadzieścia minut spisywał się między innymi Causeur.
Niestety, po zmianie stron znikła cała pewność siebie, którą mieli podopieczni Laso wcześniej. Mnożyły się błędy, skuteczność znacznie się pogorszyła, co wykorzystali gospodarze. W trzeciej kwarcie zmniejszyli stratę do pięciu punktów, a w czwartej zdołali dogonić madrytczyków. Ostatnie słowo mogło należeć do podopiecznych Laso. Gdyby Thompkins trafił za trzy punkty, Królewscy cieszyliby się ze zwycięstwa. Niestety, tym razem się nie udało i to Grecy dopisali wygraną do swego dorobku.
82 – Panathinaikos (23+17+24+18): Singleton (10), Gist (15), Lojeski (8), Calathes (12), Andetokunmbo (3), Rivers (20), Papas (9), Denmon (0), Gabriel (1), Vougioukas (4), Lekavičius (0).
80 – Real Madryt (28+26+15+11): Causeur (7), Dončić (19), Campazzo (7), Yusta (4), Tavares (7), Randle (3), Rudy (9), Mačiulis (0), Reyes (12), Carroll (0), Thompkins (12).
Statystyki | Skrót | Tabela
Pechowa porażka w Atenach
Zwycięstwo wymknęło się w końcówce
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się