Menu
Mateo / okdiario.com

Poważna kontuzja Sergio Díaza

Paragwajczyk zerwał więzadło krzyżowe

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Sergio Díaz przed sezonem został wypożyczony do Lugo z Castilli. Paragwajczyk miał się ogrywać na wyższym poziomie ligowym. Regularnie otrzymywał szanse na występ, ale przeważnie było to tylko kilkanaście minut. Zaledwie dwukrotnie spędził na boisku więcej niż 30 minut. W spotkaniu z Numancią trener sięgnął po niego w 58. minucie. Paragwajczyk jednak już po ośmiu minutach upadł na murawę i złapał się za kolano. Klubowi lekarze starali się mu pomóc i piłkarz po chwili próbował wrócić, lecz okazało się to niemożliwe.

Szybko Díaz został przewieziony do szpitala, gdzie postawiono diagnozę – zerwane więzadło krzyżowe przednie w prawym kolanie i pęknięcie łąkotki przyśrodkowej. To oznacza koniec sezonu dla Paragwajczyka. W barwach Lugo już nie zagra, a na razie wrócił do Madrytu. Leczy się w Valdebebas, a kiedy zejdzie opuchlizna, przejdzie operację. Później czeka go długa rehabilitacja, w której pomoże mu Real Madryt, między innymi udostępniając swoje obiekty treningowe.

Gdy Paragwajczyk dojdzie do zdrowia, klub będzie musiał podjąć decyzję odnośnie jego przyszłości. Zainteresowanie wypożyczeniem może być niewielkie, zważając na tak poważną kontuzję i czas bez gry. Jednak Real Madryt w takich przypadkach nie opuszcza piłkarzy, czego przykładem był Abner Felipe. Brazylijczyk dwukrotnie w stolicy Hiszpanii zerwał więzadło, a mimo tego Królewscy przedłużyli z nim umowę. W ostatnim meczu zawodnicy Castilli wyszli na murawę w koszulce z wyrazami wsparcia dla Sergio Díaza.

Zerwane więzadło krzyżowe przednie i pęknięcie łąkotki przyśrodkowej to bardzo poważna diagnoza. Podobnej kontuzji w 1978 roku doznał José Antonio Camacho, chociaż Hiszpan zerwał dwa więzadła. Miał wtedy 23 lata, a jego powrót do zdrowia trwał aż 20 miesięcy. Po tym czasie znów mógł grać i bronił barw Realu Madryt jeszcze przez wiele lat. Jego przykład może być motywacją dla Sergio Díaza.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!