REKLAMA
REKLAMA

Cristiano przełamuje się w derbach

Dobra passa Portugalczyka
REKLAMA
REKLAMA

Dziś mija niemal równo rok, od kiedy Cristiano przygotowywał się do poprzednich derbów Madrytu na stadionie Atlético, wtedy jeszcze Vicente Calderón. Wtedy również dla wielu nie był to już prawdziwy Ronaldo, był cieniem samego siebie. Kontuzja, którą odniósł w finale EURO 2016 była prawdziwym ciosem, a dużo czasu zajęło Portugalczykowi wyleczenie jej i dojście do formy. W praktycznie tej samej sytuacji (tamte derby odbywały się 19 listopada) miał na koncie tyle samo bramek w lidze i Lidze Mistrzów – siedem.

Jeśli dodać mu pocisk, który posłał na bramkę Ter Stegena w meczu o Superpuchar Hiszpanii, co oczywiście nie jest rzeczą zwykłą, to już ośmiokrotnie odnalazł drogę do siatki rywala. Dziś znów powraca debata dotycząca dyspozycji Cristiano. Jedyną różnicą jest fakt, że wtedy strzelił pięć bramek w lidze w zaledwie trzech meczach. Teraz jest to tylko jeden gol.

Nie trzeba zapewne przypominać, jak zareagował na tę sytuację sam Portugalczyk. Hattrick na stadionie odwiecznego rywala, który pozwolił Realowi Madryt dopisać sobie arcyważne trzy punkty. Świetny mecz wtedy zanotował również Isco. Oby dziś Cristiano znów przełamał się w El Derbi Madrileńo.

Ostatnie aktualności

Znamy składy!

Carvajal, Isco i Modrić od początku!

241
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA