Menu
Klatus / as.com

Najsłabszy punkt Królewskich

Gdzie Real odstaje najbardziej od Atlético?

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jeśli istnieje pozycja, na której widać wyraźną różnicę między Realem a Atlético, to bez wątpienia jest nią bramka. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Jan Oblak jest obecnie jednym z najlepszych – jeśli nie najlepszym – golkiperem na świecie. Królewscy nie mogą powiedzieć tego samego o swoim bramkarzu, tym bardziej że Zinédine Zidane nie będzie może liczyć na Keylora Navasa, który wciąż nie uporał się z kontuzją mięśnia przywodziciela w prawym udzie. Uraz Kostarykanina sprawia, że Francuz jest zmuszony postawić na Kiko Casillę, który nie spisał się najlepiej choćby na Wembley. Ale czego zabraknie Los Blancos bez Keylora?

Liczba straconych goli przez obu bramkarzy nie wymaga zbyt dogłębnych analiz. Z Casillą Real stracił siedem bramek w siedmiu spotkania, średnia jest więc łatwa do policzenia. Z Keylorem ta statystyka wygląda znacznie lepiej, choć Kostarykanin dziewięciokrotnie wyjmował piłkę z siatki, ale w dwunastu meczach. Być może Królewscy nie tracą aż tak wielu goli, jak mogłyby sugerować to kiepskie wyniki w lidze, ale na pewno nie jest to rezultat godny mistrzów – bramkarze i obrońcy Realu dali sobie wbić dziewięć bramek.

Kolejna statystyka przemawia sama za siebie. Nie jest żadną sensacją, że Keylor broni więcej uderzeń od Casilli, ale różnica w procentach jest bardzo wyraźna. Procent obronionych strzałów przez Navasa wynosi 80,8 (83% Oblaka), gdy Kiko może poszczycić się jedyni 66,7%. Atlético zawodzi w ataku, ale ich defensywa wciąż pozostała bardzo szczelna – strzelili 16 goli i stracili raptem 6.

Keylor ma to coś, czego brakuje Casilli, czyli umiejętność wychodzenia z niezwykle trudnych sytuacji i bronienia strzałów, które z pozoru są nie do obrony. Potrafi odwracać losy spotkań, tak jak zrobił to w półfinale Ligi Mistrzów, gdy zatrzymywał Gameiro i Carrasco. Navas utrzymał przy życiu wynik 1:0, a kilka chwil później Cristiano dobił gości dwoma kolejnymi golami. W ostatnim sezonie można było powiedzieć śmiało, że Keylor stał się tym, który potrafi wygrywać Realowi mecze. Szczególnie udana była dla niego końcówka europejskich rozgrywek i wspomniane stracie z Atleti, czy mecze z Bayernem i Juventusem. Utrata takiego atutu w derbach może okazać się brzemienna w skutkach.

Oblak po finale w Mediolanie, gdy był obiektem drwin w konkursie jedenastek, niespodziewanie stał się ekspertem w bronieniu rzutów karnych. Z ostatnich dziesięciu wybronił aż sześć. Keylor potrafiłby mu dorównać choć w pewnym stopniu. W tym sezonie udało mu się już „wyciągnąć” jedną jedenastkę, a w poprzednim sezonie wyszedł zwycięsko z czterech starć ze strzelcami. Kiko nie uchodzi raczej za eksperta w tym aspekcie bramkarskiego rzemiosła.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!