Marco Asensio wraca do pierwszego składu na mecz z Las Palmas po dwóch spotkaniach, które rozpoczynał na ławce rezerwowych. Hiszpan chce odzyskać swoją najlepszą wersję, którą mogliśmy podziwiać na początku sezonu. Mimo że Asensio strzelał bramki w spotkaniach z Eibarem i Fuenlabradą, to gołym okiem było widać, że pomocnik „zaraził się” słabą grą całego zespołu i nieco spuścił z tonu.
Balearczyk może narzekać na brak regularności w grze. Niezależnie od prezentowanej formy Asensio bardzo często poddawany jest rotacjom. 21-latek wychodził w pierwszym składzie tylko w 9 spotkaniach spośród 17, które rozegrał w tym sezonie (53%). Marco nie zdobył takiego zaufania u Zinédine’a Zidane’a, jakim mogą cieszyć się między innymi Karim Benzema (10 na 11 meczów w pierwszym składzie; 91%), Gareth Bale (8 na 9; 89%), Cristiano Ronaldo (10 na 12, 83%) czy Isco (14 na 16; 88%).
Choć Asensio jest drugim najlepszym strzelcem w zespole (6 bramek), to bardzo rzadko ma okazję do rozegrania dwóch meczów z rzędu, które pozwoliłyby mu złapać rytm. W tym sezonie taka sytuacja miała miejsce tylko raz, kiedy zagrał od początku z Eibarem w La Lidze i Fuenlabradą w Copa del Rey. Co prawda Asesnio zagrał od pierwszej minuty w meczach 2. i 3. kolejki z Valencią i Levante, ale między tymi spotkaniami była przerwa na reprezentacje.
W ubiegłym sezonie, który był pierwszym dla Asensio w barwach Realu Madryt, sytuacja była bardzo podobna. Hiszpan rozpoczął rozgrywki w świetnej formie. Trzy pierwsze spotkania zaczynał w wyjściowej jedenastce i zdobył dwie bramki. Niemniej, później przez cały sezon nie otrzymał ani jednej szansy, by zagrać dwa razy z rzędu w pierwszym składzie. W sumie wystąpił w 38 spotkaniach, ale tylko w 19 od pierwszej minuty.
Asensio wraca do pierwszej jedenastki
Hiszpan chce odzyskać swoją najlepszą wersję
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się