Menu
Klatus

Utrzymać fotel lidera w Eurolidze

Real zagra z Chmiki Moskwa

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Nastroje w sekcji koszykarskiej Realu Madryt są zgoła odmienne od tych, które panują wśród piłkarzy. Kiedy zawodnicy Zinédine Zidane tracą punkt za punktem i rozczarowują, podopieczni Pablo Laso nie przegrywają żadnego z meczów i zachwycają swoją grą. Ekipa, w której prym wiedzie 18-letni Luka Dončić, legitymuje się passą dziesięciu wygranych meczów z rzędu. Królewscy nie zaznali jeszcze smaku porażki w lidze hiszpańskiej i Eurolidze – tu i tu są liderami tabeli. Szczególnie cieszyć mogą wyniki w europejskich rozgrywkach, gdzie Real pokonał już takie zespoły jak Efes Stambuł, CSKA Moskwa, Olimpia Mediolan i Žalgiris Kowno.

Los Blancos czeka dziś trudna przeprawa w Palacio de Deportes, ponieważ ich rywalem będzie Chimki Moskwa. Rosjanie radzą sobie w tym sezonie równie świetnie. W rodzimej lidze zanotowali dotychczas komplet zwycięstw i w tabeli ustępują jedynie CSKA, a w Eurolidze doznali tylko jednej porażki – w ostatniej kolejce z Olympiakosem. Real musi dziś w szczególności uważać na Aleksieja Szwieda, który jest niekwestionowanym liderem moskiewskiej drużyny. Rosyjski rozgrywający jest w szczególnie groźny zza linii 6,75 metrów. Na dodatek z łatwością dostrzega na parkiecie swoich kolegów i niezwykle rzadko myli się na linii rzutów osobistych, ale często popełnia błędy, gdy oddaje rzuty pod presją czasu i rywala. Defensywa Królewskich musi też zwrócić uwagę na dwójkę Amerykanów – Thomasa Robinsona i Jamesa Andersona. Pierwszy z nich dominuje na tablicach i jest jedną z największych rewelacji tego sezonu, ustępując jedynie Dončiciowi, a drugi potrafi z łatwością dryblować między obrońcami i wjeżdżać pod kosz. Cała trójka ma za sobą przeszłość w NBA.

Królewscy będą chcieli dziś podtrzymać passę zwycięstw i zanotować piątą wygraną w Eurolidze, by pozostać na szczycie tabeli, gdyż po piętach depcze im Olympiakos, który również nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Wszystkie oczy będą bez wątpienia zwrócone na Dončicia. Młody Słoweniec pewnym krokiem zmierza po tytuł MVP Euroligi – kilka dni temu został wybrany najlepszym graczem października w tych rozgrywkach. Nie sposób dziwić się zachwytom i laurom, które spływają na Lukę. Wystarczy przedstawić jego dotychczasowe osiągnięcia w tym sezonie Euroligi – średnio 24 punkty, 6,8 zbiórki, 3,8 asysty, 55% z gry, 43% za trzy, 89% z wolnych na mecz. Eksperci na całym świecie widzą już dla niego pewne miejsce w pierwszej piątce najbliższego draftu w NBA, a niektórzy twierdzą nawet, że rozgrywający Realu otrzyma w nim numer jeden. Trudno jednak powiedzieć, w jakiej formie będzie dziś Dončić i ile minut spędzi na parkiecie, ponieważ zmagał się w tym tygodniu z grypą.

Mało kto był w stanie uwierzyć przed startem rozgrywek, że Królewscy będą radzić sobie aż tak świetnie. W sierpniu Sergio Llull zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie i wielu prognozowało, że będzie to ogromna strata dla Realu, ponieważ Hiszpan był najlepszym graczem ubiegłego sezonu, ale nie tylko w Madrycie, a w całej Lidze ACB i Eurolidze. Rozgrywający wróci do gry dopiero w okolicach marca. To jednak nie koniec zmartwień dla Pablo Laso. Trener nie może dziś liczyć na Ognjena Kuzmicia, który nabawił się identycznej kontuzji co Llull i w tym sezonie już nie zagra. Pod znakiem zapytania stoi także występ Facundo Campazzo, który skarżył się na ból w nodze. Być może do gry wróci za to Anthony Randolph, który dwa tygodnie temu zwichnął prawe ramie i wczoraj wznowił treningi, ale na pewno nie można liczyć na to, że skrzydłowy otrzyma wiele minut.

Początek meczu o godzinie 21:00.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!