Marcelo nie może odzyskać rytmu. Brazylijczyk wciąż nie wskoczył na swój wysoki poziom po kontuzji odniesionej w meczu z Betisem, przez którą musiał pauzować trzy tygodnie. Defensor Realu Madryt rozegrał fatalne zawody przeciwko Tottenhamowi i nie chodzi tylko o sytuację przy pierwszej bramce dla gospodarzy, gdzie całkowicie odpuścił krycie Trippiera, który bez problemów dośrodkował do Dele Allego.
We wczorajszym meczu z Kogutami Marcelo zanotował 29 strat. To pod tym względem najgorszy występ 29-latka w Lidze Mistrzów, w której rozegrał już 93 spotkania. Nie lepiej było pod względem podań. Co prawda Marcelo razem z Tonim Krossem byli zawodnikami, którzy najczęściej podawali piłkę (88 passów), jednak ta trafiała do adresata jedynie w 79,5% przypadków (70 podań dobrych, 18 złych). Gorzej zagrywał tylko Benzema (76,7% celności, 23 dobre podania na 30). Ponadto, Marcelo zaliczył tylko cztery odbiory, co jest jednym z jego najgorszych wyników w Champions League, biorąc pod uwagę występy w pełnym wymiarze czasowym.
Dyspozycja Marcelo na początku tego sezonu jest jedną z przyczyn słabej formy Realu Madryt. Gra ofensywna drużyny Zinédine’a Zidane’a w dużym stopniu opierała się na częstym wykorzystywaniu Marcelo i Daniego Carvajala na skrzydłach. W ubiegłej kampanii akcje obu zawodników dały Królewskim 30 bramek (trzy gole i 14 asyst Marcelo, gol i 12 asyst Carvajala).
W tym sezonie ani Brazylijczyk, ani Hiszpan, ani ich zmiennicy nie potrafią zbliżyć się do tego poziomu. Marcelo przebywał na placu gry 1038 minut, w ciągu których zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty. Carvajal przez 990 minut gry popisał się tylko dwiema asystami. Theo i Achraf nie zanotowali ani jednego trafienia i ostatniego podania. Obaj zagrali łącznie 909 minut.
29 strat Marcelo z Tottenhamem
Najgorszy występ Brazylijczyka w Lidze Mistrzów
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się