Menu
El Jarek / MARCA, Chiringuito

Portu przy bramce był na spalonym o 16 centymetrów

Hernández Hernández znowu krzywdzi Real

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Chociaż wielu fanów i ekspertów stwierdziło, że nie należy rozmawiać o sędziowaniu w starciu z Gironą z powodu fatalnej postawy zespołu, to mimo wszystko MARCA i Chiringuito analizują, że Hernández Hernández nie po raz pierwszy poważnie skrzywdził Królewskich.

Najgłośniej komentowano sytuację przy bramce na 2:1 dla gospodarzy. W telewizyjnych powtórkach wydawało się, że był spalony, ale wieczorem telewizja GolT opublikowała obrazek, na którym Portu znajdował się w linii z Nacho. Wydaje się, że wszystko ostatecznie rozstrzygnął architekt Nacho Tellado, który w Chiringuito wybrał idealną klatkę i z najlepszego możliwego ujęcia wyliczył, że gracz Girony był na spalonym o 16 centymetrów, używając także modeli 3D. W programie spierano się czy arbiter ma prawo nie zauważać takich błędów, a Tellado dodał, że względem zostawionej stopy Nacho sędzia boczny znajdował się z boku o 1,2 metra. Warto dodać, że nie było za to żadnych wątpliwości, że przy swojej bramce w 83. minucie na spalonym był Lucas.

Poza tym zajęto się tematem dwóch rąk w polu karnym. W 6. minucie piłka trafiła w rękę Karima Benzemy i były asystent La Ligi Rafa Guerrero stwierdza, że znaczenie ma tu wyskok i zagranie głową rywala. Francuz nie miał już szans na uniknięcie tego dotknięcia i nie było ono celowe. Inaczej Hiszpan patrzy na sytuację, która wydarzyła się tuż przed golem na 1:1, kiedy sytuacyjny strzał piętą Benzemy trafił w rękę Adaya. Zdaniem Guerrero, gracz Girony źle wyskoczył do piłki, a ręką zablokował miejsce, w które do bramki leciała piłki. Były arbiter widzi tu nie tylko rzut karny, ale także czerwoną kartkę. Najgorsze w tej sytuacji jest to, że chwilę później padła bramka na 1:1.

(Fot. Chiringuito) Na lewym obrazku widzimy pochodne stworzenia trzech badanych linii: najbliżej bramki jest kolano Casilli, następnie pięta Portu, a na końcu czubek stopy Nacho. Portu spalił o 16 centymetrów, a 6 centymetrów za nim znajdowało się kolano Casilli.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!