Pierwsze mecze w Pucharze Króla to możliwość dania odpoczynku najmocniej eksploatowanym zawodnikom. Niewątpliwie jest nim Sergio Ramos, który przez ostatnie dwa miesiące rozegrał w klubie pełnych 10 spotkań z rzędu. Do tego doszły występy w reprezentacji.
Hiszpan pauzował ostatni raz w starciu z Valencią za czerwoną kartkę, jaką obejrzał w meczu z Deportivo. Następnie na wrześniowym zgrupowaniu kadry rozegrał 135 na 180 możliwych minut, a na październikowym było tak samo. W sumie od 2 września i starcia z Włochami kapitan Królewskich i reprezentacji rozegrał w ciągu 50 dni 14 meczów, w których zaliczył 1170 minut na 1260 możliwych. Ramos nie mógł odpocząć, bo La Roja walczyła o awans na mundial, a w Realu Madryt kontuzji w defensywie doznawali Carvajal, Vallejo, Varane, Marcelo i Theo, co zmuszało trenerów do wykorzystywania każdego dostępnego zawodnika i stawiania na Ramosa dosłownie w każdym meczu. Należy podkreślić, że w tym okresie w klubie tylko Isco także wystąpił w każdym z 10 meczów, ale rozegrał w sumie tylko niewiele ponad 700 minut. Poza tym ponad 700 minut zaliczyli Cristiano i Casemiro, co pokazuje, jak ważny był dla ekipy Ramos w tym okresie.
Wczoraj Hiszpan dostał wolne i nie pojawił się na treningu podobnie jak kilku innych podstawowych zawodników. Praktycznie z całą pewnością należy stwierdzić, że w czwartek nie zagra z Fuenlabradą, dostając tydzień na pełną regenerację po wymagającym dla niego okresie i przygotowanie się do klubowych spotkań z Gironą, Tottenhamem i Las Palmas. Warto dodać, że jutro w końcu w pierwszym zespole ma zadebiutować Vallejo, który ma być jedną z opcji, która pozwoli dawać częściej oddech kapitanowi Królewskich.
Odpoczynek dla Ramosa po 14 meczach w ciągu 50 dni
Od 2 września kapitan grał w każdym spotkaniu
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się