Menu
Leszczu

9. kolejka: Bez zmian w czołówce

Valencia potwierdza bardzo dobrą dyspozycję

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Dziewiąta kolejka Primera División nie przyniosła niemal żadnych zmian w czołówce. Dobrą dyspozycję potwierdziły ekipy Valencii i Leganés, które wygrały odpowiednio z Sevillą i Athletikiem Bilbao. Po trzy oczka zdobyły także między innymi Barcelona, Real Madryt, Atlético czy Villarreal.

Świetny start sezonu notuje Real Betis, który tym razem poradził sobie u siebie z Deportivo Alavés i pokonał drużynę z Kraju Basków 2:0 po trafieniach Antonio Sanabrii i Alexisa (gol samobójczy). Andaluzyjczycy zajmują siódmą pozycję w tabeli i wyprzedzili między innymi Sevillę, a ich plecy oglądają także gracze Realu Sociedad. Na miano największego zaskoczenia obecnych rozgrywek solidnie pracują za to piłkarze Valencii. Nietoperze pod wodzą Marcelino zmienili się nie do poznania i w dalszym ciągu są na drugiej lokacie w tabeli. W meczu zapowiadanym jako hit kolejki pokonali Sevillę 4:0 i nie pozostawili cienia wątpliwości, kto w tym starciu był lepszy. Kapitalne zawody rozegrał Gonçalo Guedes, autor dwóch trafień i asysty.

Kibice Barcelony spodziewali się, że gdy na Camp Nou przyjedzie Málaga, goście szybko zostaną odprawieni z solidnym bagażem straconych bramek. I tak rzeczywiście się zaczęło – już w drugiej minucie Gerard Deulofeu trafił do siatki gości, jednak nie obyło się bez ogromnych kontrowersji. W drugiej części meczu rezultat podwyższył Iniesta i wobec bezsilności rywala w ofensywie jasne było to, że Katalończycy nie stracą punktów. Coraz lepszą formę prezentuje za to Villarreal, który rozbił u siebie Las Palmas aż 4:0. Choć kibice musieli czekać na gole do drugiej połowy, nie zawiedli się i na Estadio de la Ceramica obejrzeli bardzo dobre 45 minut okraszone między innymi asystą Dienisa Czeryszewa.

Świetnie zapowiadało się też starcie na Balaídos, ale Celta zawiodła i poległa z Atlético 0:1 po golu Kévina Gameiro. Swój plan minimum wykonał też Real Madryt, który poradził sobie u siebie z Eibarem. Szansę na dogonienie szóstego Villarrealu miał Real Sociedad, który dziś bardzo długo przegrywał z Espanyolem, ale dzięki trafieniu Asiera Illarramendiego Baskowie zremisowali 1:1 i zdobyli jeden punkt. Ekipa z Anoety nie wykorzystała jednak szansy i zakończyła dziewiątą serię gier na dziewiątej lokacie.

Następna seria gier również rozpocznie się w sobotę. Wicelider z Walencji uda się do Vitorii, gdzie zmierzy się z Deportivo Alavés. Atlético Madryt podejmie Villarreal, Barcelona zagra z Athletikiem Bilbao na San Mamés, Królewscy natomiast udadzą się do Katalonii, gdzie zagrają z beniaminkiem z Girony.

Wybrane mecze 10. kolejki:
28 października, sobota, 13:00 – Alavés vs Valencia
28 października, sobota, 16:15 – Sevilla vs Leganés
28 października, sobota, 18:30 – Atlético vs Villarreal
28 października, sobota, 20:45 – Athletic vs Barcelona
29 października, niedziela, 16:15 – Girona vs Real Madryt

MiejsceDrużynaMeczeBramkiPunkty
1.FC Barcelona926:325
2.Valencia925:1021
3.Real Madryt918:720
4.Atlético914:519
5.Leganés98:317
6.Villarreal915:1016

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!