Federico Valverde, młody Urugwajczyk wypożyczony z Realu Madryt do Deportivo La Coruńa, wdarł się przebojem do składu Galisyjczyków i jest jednym z najbardziej obiecujących piłkarzy w Hiszpanii. Po wywalczeniu sobie uznania w oczach trenera pojawił się na boisku sześciokrotnie (dwukrotnie wchodził z ławki) i poradził sobie co najmniej dobrze, gromadząc na koncie już 401 minut ze średnią ocen 6,4 według WhoScored.com.
Jego dobrą formę zauważył także selekcjoner dorosłej reprezentacji Urugwaju i obecnie Fede rozegrał już dla La Celeste trzy spotkania, w których raz nawet wpisał się na listę strzelców. Młody pomocnik udzielił ostatnio krótkiego wywiadu rozgłośni radiowej La Voz de Galicia, w którym podsumował swoje pierwsze miesiące w Deportivo i wyraził pewne nadzieje na przyszłość. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi Valverde.
– Czy widzę się w Realu Madryt? Nigdy nic nie wiadomo, ale Real Madryt to jeden z najlepszych klubów na świecie, jeśli nie najlepszy i grają tam najlepsi zawodnicy na świecie. Wygrywają wszystko. Bycie piłkarzem Królewskich mnie bardzo uszczęśliwia, ale to jest też pewna trudność. Wszystko kroczek po kroczku.
– Krok polegający na przejściu do Deportivo był dla mnie ogromny. To nie jest byle jaki klub, a ja chcę wykorzystywać każdą szansę, jaką tylko dostanę. Jeśli Depor będzie tym zainteresowane i Real Madryt wyrazi zgodę, to mógłbym tu zostać jeszcze kilka lat. Jest jednak jeszcze dużo za wcześnie, aby rozważać taką sytuację.
– Oczywiście, dla mnie gra w reprezentacji i tutaj to spora różnica. Tam gram bardziej w środku pola, gdzie zawsze grałem, a tutaj raczej na boku pomocy. Trener ze mną rozmawia i tłumaczy mi, co powinienem robić. Będę grał tam, gdzie mnie wystawi trener i staram się po prostu rozwijać.
Valverde: Bycie piłkarzem Królewskich to też pewien problem
Młody Urugwajczyk robi furorę w Depor
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się