Menu
Piwwwko / Realmadrid TV

Mayoral: Zidane naznaczył moją karierę

Hiszpan w wywiadzie dla klubowej telewizji

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Borja Mayoral był gościem programu Campo de Estrellas w Realmadrid TV. Hiszpan opowiadał o swoich początkach z futbolem i drodze, jaką przebył, by stać się zawodnikiem pierwszego zespołu Królewskich. Przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi napastnika z rozmowy z klubową telewizją.

– Moje pierwsze kopnięcia piłki miały miejsce w domu. Miałem trzy lata i grałem z bratem w korytarzu. Czasami coś stłukliśmy i mama na nas krzyczała, ale w tamtym momencie gra w piłkę sprawiała nam największą frajdę. Po obiedzie chodziliśmy grać na plac. Kredą na ścianie rysowaliśmy bramkę. To się nazywał futbol uliczny. Każdy wcielał się w jakiegoś piłkarza. Ja byłem Raúlem i celebrowałem bramki tak jak on.

– Moją pierwszą drużyną był zespół z mojego osiedla, graliśmy na hali. Później grałem w Perli w piłkę siedmioosobową. Po jakimś turnieju zainteresowało się mną wiele drużyn ze Wspólnoty. Ja chciałem grać w Realu Madryt. Kiedy tam przyszedłem, to nigdy nie widziałem tylu szatni, tylu butów, tak wielu ludzi wokół ośrodka. Moja mama zawoziła mnie trzy razy w tygodniu do Valdebebas. Staliśmy w korkach, czy był upał, mróz, deszcz… Przebierałem się na trening w drodze ze szkoły. Moi rodzie zawsze byli ze mną, na dobre i na złe. Nigdy tego nie zapomnę.

– W Realu Madryt zacząłem grać w piłkę po jedenastu, na nowym boisku, na którym nigdy wcześniej nie grałem. Pięć lat grałem u Juanjo Valliny. Pamiętam, że był wymagający, a to było kluczowe. Moim najlepszym sezonem, w którym strzeliłem najwięcej bramek, był ten, kiedy przeszedłem do juniorów i grałem z przeciwnikami starszymi ode mnie. Wtedy wzorowałem się na Benzemie, który grał już w Realu. Zawsze był dla mnie przykładem i gra u jego boku to spełnienie marzeń.

– Zidane naznaczył moją karierę. Kiedy trener daje ci szansę gry w profesjonalnej piłce, z takimi zawodnikami, w takim klubie, to to cię buduje. W Castilli debiutowałem z rezerwami Getafe i to właśnie wtedy po raz pierwszy grałem u Zidane’a. Byłem w lekkim szoku, ale uważnie słuchałem, co przekazywał mi on i jego sztab.

– Po powrocie z Euro U-19, praktycznie bez wakacji, rozpocząłem okres przygotowawczy z pierwszą drużyną Realu Madryt. Możliwość przebywania z nimi była czymś wielkim. Pytałem o wiele rzeczy. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałem. Pierwszy minuty dostałem w Audi Cup, a oficjalnie zadebiutowałem w meczu z Las Palmas.

– Wolfsburg był najlepszą opcją na wypożyczenie. Nie miałem szczęścia, by grać w pierwszym składzie, ale trzeba przezwyciężyć takie momenty, by dotrzeć tam, gdzie się chce. Trzeba cierpieć, by odnieść sukces. Myślałem, że kiedy wrócę, to nawet nie odbędę pretemporady z Realem Madryt, ale Zidane powiedział mi, że na mnie liczy. Teraz przechodzę przez wymarzone chwile – jestem w kadrze, uczę się od najlepszych piłkarzy świata. Sezon jest długi i będę pracował, by otrzymywać szanse.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!