REKLAMA
REKLAMA

Ramos otrzymał zakaz komentowania „sprawy Piqué”

Gorąca atmosfera na treningu Hiszpanów
REKLAMA
REKLAMA

Wszyscy spodziewali się, że Sergio Ramos zabierze dzisiaj głos w sprawie wczorajszego zachowania i wypowiedzi Gerarda Piqué po spotkaniu z Las Palmas. Kapitan Realu Madryt i reprezentacji miał być wściekły na zawodnika Barcelony i odnieść się do całej sytuacji w mediach. Postanowiono jednak, że ten spór zostanie rozstrzygnięty za zamkniętymi drzwiami.

Zawodnicy stawili się dzisiaj w podmadryckim Las Rozas, gdzie czekało na nich kilkunastu dziennikarzy. Jednak ani Piqué, ani Ramos nie zatrzymali się przy strefie dla mediów i nie udzielili żadnego komentarza. Z reporterami kilka chwil pomówił za to Isco, który na pytanie o kolegę z Barcelony odpowiedział krótko, że ten temat go nie interesuje i czym prędzej zakończył rozmowę. Radio COPE poinformowało z kolei, że Ramos otrzymał zakaz od Hiszpańskiej Federacji, by odnosić się do wczorajszych wydarzeń, ponieważ wszyscy obawiali się, że może to podgrzać tylko dodatkowo atmosferę i spowodować eskalację konfliktu między Piqué a resztą piłkarzy oraz kibiców.

Żadne słowa Ramosa nie były jednak potrzebne, by atmosfera na otwartym treningu była gorąca. Fani przywitali Piqué przeraźliwą burzą gwizdów, transparentów nawołujących do opuszczenia kadry i okrzyków okraszonych wulgaryzmami, że to Hiszpania jest jego narodem i żeby uciekał do swojego kraju. Każdy kontakt z piłką obrońcy był kwitowany buczeniem lub kolejnymi gwizdami, a gdy ten opuszczał boisko, w jego stronę poleciały też różne przedmioty.

Na poniższym nagraniu można obejrzeć wyjście Piqué na murawę:

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA