Menu
Klatus / Piwwwko

Mecz Barcelony z Las Palmas za zamkniętymi drzwiami

Futbol przegrał z polityką

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Referendum w Katalonii budzi sporo kontrowersji. Madrycki rząd uważa je za nielegalne i próbuje tłumić poprzez działania policji. W godzinach południowych pojawiła się informacja, jakoby Barcelona poprosiła La Ligę o odwołanie spotkania z Las Palmas, które ma się odbyć o godzinie 16:15. Te doniesienia potwierdzają wszystkie hiszpańskie media, które informują, że spotkanie na Camp Nou zostało odwołane.

Co ciekawe, TV3 podało, że jeśli Katalończycy nie pojawią się na boisku, to La Liga zawiesi klub na pół roku. Z kolei Katalońska Federacja Piłkarska odwołała wszystkie spotkania niższych lig zaplanowane na dziś.

Głos w tej sprawie zabierali już między innymi Gerard Pique, Sergio Ramos czy Joan Laporta. Dziś swoje trzy grosze dorzucił były zawodnik Realu Madryt, Álvaro Arbeloa, umieszczając na Twitterze wpis, który – być może nie w sposób bezpośredni – odnosi się do bieżącej sytuacji w Katalonii.

„Właściwa ścieżka jest zawsze najtrudniejsza. Dlatego dużo łatwiej jest walczyć o pomijanie prawa, niż o jego zmianę”, napisał Spartanin.

Aktualizacja 15:10: Media twierdzą, że decyzję o odwołaniu meczu podjęła Barcelona. Las Palmas chce rozegrać spotkanie na Camp Nou. Tego samego zdania jest La Liga i Federacja, które nakazują rozegranie meczu. Za swoje działanie Barcelona może zostać ukarana walkowerem, karą finansową oraz odjęciem dodatkowych trzech punktów.

Spotkanie Realu Madryt z Espanyolem nie jest w żaden sposób zagrożone i odbędzie się zgodnie z planem.

Aktualizacja 15:25: Piłkarze obu klubów chcą grać, a media informują, że wszystkiemu sprzeciwiają się władze Barcelony i prezes Bartomeu. MARCA donosi, że mecz może odbyć się za zamkniętymi drzwiami. Oba kluby podały już składy na spotkanie.

Aktualizacja 15:34: Kibice zbierają się pod stadionem, ale jego bramy wciąż są zamknięte. Nikt nie wie jeszcze na 100%, co ostatecznie się wydarzy. Na razie wszystko wskazuje na to, że spotkanie zostanie rozegrane przy pustych trybunach. Niektóre grupy kibiców Barcelony zapowiedziały już oficjalnie, że zrobią wszystko, żeby pojawić się na murawie i przerwać mecz.

Aktualizacja 15:47: Żadna ze stron nie wydała jeszcze oficjalnego komunikatu, a do rozpoczęcia spotkania zostało niecałe pół godziny. MARCA podaje, że większość piłkarzy chce, by mecz się odbył, ale są też tacy, którzy woleliby dzisiaj nie grać i popierają sprzeciw zarządu, wśród nich między innymi Piqué.

Aktualizacja 15:53: Barcelona wydała oficjalny komunikat, w którym poinformowała, że mecz odbędzie się za zamkniętymi drzwiami.

Aktualizacja 16:15: Bartomeu przyznał, że Barcelona zdecydowała się zagrać, ponieważ władze La Ligi zagroziły jej, że może stracić aż sześć punktów (trzy za walkower i dodatkowo trzy za odmowę gry). Do dymisji podał się za to Carles Vilarrubi, wiceprezes ds. instytucjonalnych i relacji marketingowych. Mecz już trwa.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!