Menu
El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Niewiele brakuje, byśmy znowu mieli dostępne całe BBC

Zapis konferencji prasowej z trenerem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Espanyolem. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami.

[RMTV] Jak bardzo chcecie podtrzymać serię 2 wygranych z rzędu w lidze i Lidze Mistrzów w ostatnim meczu przed przerwą na reprezentacje?
Jak mówisz, chcemy. Chcemy pozostać przy tym, co robimy. Ostatnie dwa spotkanie wygraliśmy i do tego pokazaliśmy dobrą grę. Cóż, jutro chcemy rozegrać dobry mecz. Najważniejsze dla jest właśnie to, jak zawsze. Reszta to konsekwencje, bo jeśli grasz dobrze i dobrze wchodzisz w starcie, to masz duże szanse na zwycięstwo. Tego jutro chcemy.

[La Sexta] Dlaczego tyle kosztuje was wygranie meczu ligowego na Bernabéu? Przy tylu okazjach to już wydaje się wręcz czystym pechem.
[śmiech] Mamy jutro szansę na zmianę tej sytuacji. My nie żyjemy przeszłością. Co było, to było, a jutro mamy mecz, żeby to zmienić. Postaramy się zagrać dobrze i wygrać.

[COPE] Jak czuje się Bale? Czy przez nieobecności na wszystkich treningach przed tym meczem ma szansę zagrać? Jutro odpocznie? Czy martwi pana to, że leci na kadrę i zapewne rozegra tam dwa pełne mecze?
My patrzymy na siebie. Zobaczymy jutro, to przeciążenie, nic poważnego. Jak zawsze nie lubimy tutaj, gdy zawodnik ma jakiś mały problem i po prostu nie chcemy wtedy ryzykować. Nic więcej. Jutro zobaczymy, co z nim będzie i zobaczycie, czy będzie z nami. Pojedzie na kadrę, jak musi, nie mamy żadnego problemu z reprezentacją. Wszystko zależy jednak od jego stanu i formy, nic więcej. Dlatego patrzymy dzień po dniu i zobaczymy, co będzie jutro.

[ABC] Wczoraj Asensio przedłużył kontrakt do 2023 roku. Cristiano widzi w nim przyszłą Złotą Piłkę, Isco też mocno go chwali pod tym względem. Asensio wczoraj odpowiedział, że wzorem dla niego i całej ekipy pozostaje Cristiano, bo po wygraniu wszystkiego dalej chce triumfować. Jak pan to widzi?
Cóż, Marco ma rację. On ogląda to z bardzo bliska. On codziennie trenuje z Cristiano, który jest wzorem dla wszystkich. Szczególnie chodzi o energię, jaką może przekazywać całej reszcie. Cieszę się, że Marco przedłużył kontrakt, bo na to zasługuje. Ciesze się z kontraktu każdego członka tej ekipy, bo to jest zasłużone. Oby wszyscy pozostali tu na długi czas, wszyscy.

[SER; Meana] Cristiano po meczu w Dortmundzie powiedział, że pytanie o jego kontrakt to pytanie do prezesa. Pan nie wchodzi w te tematy, ale gdy widzi go z bliska, uważa pan, że Ronaldo potrzebuje nowej umowy? Czy to go dotyka? Czy trzeba to jakoś załatwić?
Nie sądzę, ja go oceniam dobrze. Jego odczucia są takie same zawsze, najbardziej interesuje go boisko, gra i strzelanie goli. Nie będę wchodzić w resztę, jak mówiłeś, potwierdzam to [uśmiech]. To rozmowy między klubem a Cristiano. Myślę, że na pewno wszystko będzie dobrze, nie będzie żadnego problemu między nim a klubem. Dla niego jednak ponad kontraktem najważniejsze jest granie i strzelanie. Jego interesuje najbardziej jutrzejszy mecz i wygrana.

[Cuatro] Nie do końca zrozumiałem: czy Bale może znaleźć się jutro w kadrze meczowej?
Zobaczysz jutro.
Ale może się w niej znaleźć?
Tak, może [śmiech].
I w przypadku, gdy go zabraknie, a brakuje też przez większy uraz Benzemy, martwi pana pozostawanie tak długo bez dostępnego BBC? Czy brak według wielu najlepszego ofensywnego tercetu na świecie to wielki problem dla pana i Realu Madryt?
Nie. Prawdą jest, że dla mnie najważniejsze jest to, by wszyscy byli dostępni do gry. Myślę, że brakuje niewiele, by mieć całą trójkę. Trzeba mieć jeszcze trochę cierpliwości.

[MARCA] Na wyjazdach jesteście niepokonanym zespołem, a u siebie w lidze traciliście punkty w każdym ze starć. Dlaczego tak to wygląda? Tu zespoły bardziej się zamykają? Kibice za mocno na was naciskają?
Kibice są ci sami od zawsze i nie chcemy ich zmieniać. Nie możesz myśleć, że nam nie podoba się granie na Bernabéu. Przeciwnie, jeśli moglibyśmy grać wszystko na Bernabéu, byłoby dużo lepiej. To prawda, że straciliśmy tu punkty w lidze. To prawda, że straciliśmy punkty w lidze i nie możemy już tego zmienić. Wpływ mamy na jutro i chcemy zdobyć te trzy punkty. Zrobimy wszystko, by to zrobić. A naszych kibiców kochamy i wszyscy w tym zespole chcemy grać na tym stadionie [śmiech].

[AS] Jakiego Espanyolu spodziewa się pan jutro? Ekipy, która zamknie się na swojej połowie? I jak styl pasuje wam bardziej? Czy taka otwarta gra, jaką widzieliśmy w Dortmundzie?
Cóż, zależy od tego, z kim grasz. Zobaczymy jutro, jak zagra Espanyol. Mają piłkarzy do gry, ale starcie na Bernabéu to coś innego. To prawda, że mogą zostać z tyłu. My musimy dobrze zinterpretować mecz i szukać rozwiązań na każdego rywala, jaki tu przyjedzie. Zamykają się czy grają, my musimy robić swoje i starać się grać dobrze od samego początku. Nic więcej.

[Radio MARCA] Cieszy się pan z kontraktów zawodników. Kilka dni temu po raz drugi potwierdził pan, że też podpisał nową umowę. Czy zaprezentujecie ten kontrakt? Pokażecie się z prezesem czy dyrektorem Butragueńo?
Kto?
Pan.
Nie.
A dlaczego nie? Dlaczego nie chce pan tego publicznego docenienia ze strony klubu?
Nie, nie, jakie tam publiczne… Ja jestem tutaj, jestem trenerem, tu mam swoją codzienność. Nic nie będzie.
Nie chce pan takiej uroczystości?
Nie. Mnie już zaprezentowano jako trenera, wystarczy, tyle [śmiech].

[AFP; pytanie po francusku] Po tym całym czasie w pierwszej drużynie widzimy u pana coraz większy uśmiech, coraz większą radość i przede wszystkim coraz większy spokój w obliczu największych problemów i przeciwności. Zaliczyliście słabsze wyniki, a pan pozostał spokojny. Jak pan zarządza tymi gorszymi chwilami na ławce Realu Madryt?
[śmiech] Wiesz, ja mimo wszystko chciałbym wygrywać wszystkie mecze 3-4 bramkami różnicy. Nie lubię komplikować życia. Jednak ci, którzy znają futbol, trenerzy czy zawodnicy, wiedzą, że nawet jeśli mamy teoretycznie najlepszych piłkarzy, nie damy rady zawsze wygrywać. Trzeba pokazywać swoje każdego dnia i właśnie to podoba mi się w tej pracy. Myślę, że to lubią także moi zawodnicy. Oni bardzo chcą pokazać, że po słabszych wynikach są w stanie to wszystko odmienić. Teraz to się udało, zrobiliśmy to w lidze i Lidze Mistrzów. Jednak na pewno wolałbym wygrywać zawsze i wszystko w bardzo spokojnym stylu [śmiech]. To jednak jest niemożliwe.

[RFI; pytanie po francusku] Jak ocenia pan sytuację i grę reprezentacji Hiszpanii, na której zgrupowania wysyłacie tak wielu zawodników?
Myślę, że nigdy nie straciliśmy ich z widoku. To prawda, że mieli cięższe chwile, zmienili trenera. Ich drużyna zawsze była jednak świetna. Ja podziwiam ten zespół, jego grę, jego zawodników, trenera, który przejął ekipę i sprawia, że gra teraz świetnie. Naprawdę podoba mi się ich gra. To dotyczy jednak nie tylko futbolu, Hiszpania podoba mi się jako cały kraj. Ja jestem inny od Hiszpanów, ale lubię ich sposób życia oraz to, jak grają w piłkę.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!