Najbardziej obiecujący urugwajski talent gra w Realu Madryt Castilla. Federico Valverde urodzony w Montevideo 22 lipca 1998 roku jest już na wakacjach po mistrzostwach świata do lat 20 w Korei. Jego reprezentacja odpadła w półfinale turnieju, ale on opuścił Azję z nagrodą – otrzymał Srebrną Piłkę.
Jeszcze przed wyjazdem na turniej pomocnik drugiego zespołu Królewskich był w kręgu zainteresowań dwóch klubów Primera División. Chciały one wypożyczyć młodego Urugwajczyka, by ten mógł pomóc ich ekipom, a także zebrać potrzebne doświadczenie na najwyższym szczeblu rozgrywek. Po mistrzostwach świata kolejka chętnych po usługi Valverde powinna być jednak znacznie dłuższa.
Urugwajczyk to część strategii kontynuowanej przez Real Madryt. W przyszłości w pierwszej drużynie być może poza Valverde zagrają Augusto Galván i Vinícius Júnior. Federico nie mógł pojawić się w Valdebebas do 22 lipca 2016 roku, czyli do dnia swoich osiemnastych urodzin. Wszystko po to, by działać zgodnie z zasadami narzuconymi przez FIFA. Po mniej niż roku w stolicy Hiszpanii jego bilans to 30 spotkań w drugiej drużynie i trzy gole. W La Fábrice nikt nie żałuje wydanych na niego pieniędzy (5 milionów euro), jednak wciąż trwa debata, gdzie powinien grać – jako defensywny czy ofensywny pomocnik.
Valverde wywołał mały skandal swoją cieszynką po bramce z Portugalią. Wykonał bowiem gest „robienia skośnych oczu”, który ze względu na miejsce rozgrywania turnieju nie wszystkim się spodobał. Później jednak tłumaczył, że chodziło wyłącznie o wewnętrzny żart w drużynie. W ciągu dwóch najbliższych miesięcy Real Madryt będzie musiał zdecydować, co zrobić z Urugwajczykiem. Możliwości są dwie – pozostanie w Castilli lub gra na wypożyczeniu w zespole Primera División.
Co dalej z Federico Valverde?
Klub może go wypożyczyć
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się