Cristiano. Zawsze Cristiano. Tak jak z Bayernem. Tak jak z Atlético. I czemu nie – także w finale. Przeciwko Juve. Przeciwko Buffonowi. Dwa razy. Pichichi Ligi Mistrzów i być może kolejna Złota Piłka.
Nikt nie może wątpić w Ronaldo. Strzelał w trzech finałach Ligi Mistrzów, a jego liczby są po prostu fenomenalne. W rozgrywkach międzynarodowych zebrał już 106 trafień. Kroos-Benzema-Ronaldo-Carvajal-Ronaldo. Gol na 1:0. Kolejny finał, kolejna bramka. Już wtedy zrównał się z Lionelem Messim pod względem liczby goli. Obaj mieli po jedenaście. To jak zawsze było za mało. Ronaldo po raz drugi ukłuł Juve raz jeszcze.
Pięć razy z rzędu Ronaldo został królem strzelców Ligi Mistrzów. 12 bramek w sezonie 2012/2013, 17 w 2013/2014, 10 w 2014/2015, 16 w 2015/2016 i wreszcie 12 w bieżących rozgrywkach. Łącznie ma już na koncie 601 trafień w karierze. Nikogo więc nie dziwi, że król w dalszym ciągu rządzi tam, gdzie chce.
Cristiano królem strzelców Ligi Mistrzów
Bez zmian – Portugalczyk dominuje w Europie
REKLAMA
Komentarze (117)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się