REKLAMA
REKLAMA

Mistrzowska ławka w Maladze

Filmik z zachowaniami rezerwowych w trakcie spotkania
REKLAMA
REKLAMA

YouTube
https://www.youtube.com/embed/k8WpDC2i6b8?ecver=1

Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

Co się stanie po załadowaniu?

YouTube otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

Więcej o prywatności

W programie El Día Después w telewizji Movistar+ przedstawiono zachowania na ławce rezerwowych w trakcie meczu w Maladze, w którym Królewscy zapewnili sobie mistrzostwo Hiszpanii.

Filmik zaczyna się od Cristiano powtarzającego „Dwie minuty, dwie minuty”, po których faktycznie zdobywa gola. Potem jednak Królewscy przygaśli, a Florentino komentował, że mecz jest „mdły”. Inne spojrzenie miała ławka rezerwowych, gdzie Lucas stwierdził, że mu „to się podoba”. Dobitnie pokazywano to po drugim trafieniu.

Casilla prosił sędziego o kończenie spotkania, rozbawiając kolegów, a Lucas wypytywał kierownika zespołu o wynik starcia Barcelony z Eibarem. Zawodnicy poznali go od kibiców, a wszystko swoim numerem na koszulce podsumował Asensio [Eibar prowadził wtedy 2:0]. Vázquez poinformował o tym Danilo, ale został zganiony przez Nacho i Asensio za rozpraszanie kolegów.

Rozgrzewający się Morata podbiegał po nowe informacje. Tymczasem ławka dobrze się bawiła, cały czas żartując i się zaczepiając. Dobrej zabawy nie chciał przegapić też wspomniany napastnik, który przerywał ćwiczenia przy linii nawet po to, by podziękować za mecz zmienionym graczom. Rezerwowi jednak nie tylko żartowali, ale też dopingowali kolegów, w drugiej połowie przede wszystkim biegającego przy ich linii Danilo. Morata w końcu skończył rozgrzewkę i mógł wejść na murawę.

Nie wszyscy byli jednak do końca szczęśliwi. Casemiro załamał się, gdy dowiedział się, że Barcelona odrobiła straty w starciu z Eibarem. „Casi, ale nie ma problemu”, uspokajał go Casilla. „Ta, Kiko, ale… nie, nie, nie…”, odpowiedział zamyślony Brazylijczyk. Dla kolegów wszystko było już jednak rozstrzygnięte do tego stopnia, że Nacho po paradzie Keylora potrafił rzucić do Casilli: „Ty byś tego nie obronił”.

Harmonię i radość zaburzyły jedynie przyśpiewki kibiców wspierające Juventus. „Ludzie, nie, nie coś takiego”, krzyczał Lucas. „No poważnie…”, dodawał zniesmaczony Nacho. Mecz zbliżał się do końca, a na informację o trzech doliczonych minutach Vázquez zareagował bez obaw, że przyniesie to pecha: „To mało”. W końcu można było zacząć świętowanie, którego kulisy można znaleźć tutaj.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA