Marcelo, lewy obrońca Królewskich, po zwycięstwie z Celtą pojawił się w strefie mieszanej, gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Poniżej przedstawiamy najciekawsze z nich.
– Celta bardzo chciała wygrać, ale potrafiliśmy kontrolować mecz. Zagraliśmy lepiej i osiągnęliśmy swój cel, czyli trzy punkty.
– Nie zaskoczyło nas ich podejście. Każdy, kto gra z Realem Madryt, daje z siebie sto procent, bo jesteśmy wielkim zespołem. Trzeba też pamiętać, że jeszcze nic nie wygraliśmy. Nie mamy ligi w kieszeni. Teraz musimy odpocząć i myśleć o następnym meczu.
– Praca arbitrów? Nie, ja nie rozmawiam o sędziach.
– Myślę, że Cristiano jest zadowolony. Strzelił dwie bramki, ale na pewno jest szczęśliwy, że udało nam się tu wygrać.
– Trzeba umieć czytać mecz. Straciliśmy bramkę, ale nie zaczęliśmy być nerwowi, prawda? Potrafiliśmy odpowiedzieć i szybko strzeliliśmy kolejnego gola.
– Jesteśmy pewni, że Málaga będzie grała o zwycięstwo. Poza tym, musimy dawać z siebie wszystko, żeby zostać mistrzami.
– Czy Máladze opłaca się przegrać? O tym też nie chcę rozmawiać.
– Czy to „nowy Cristiano”? Nie, według mnie gra tak, jak zawsze. Zawsze jest świeży. Gram już jedenaście lat w najlepszej drużynie na świecie i mogę wam powiedzieć, że on prezentuje się tak samo, jak w poprzednich latach.
– Ciężko pracowaliśmy, żeby dotrzeć do tego etapu sezonu w tak dobrej formie. Wiemy, że jeszcze niczego nie wygraliśmy i został nam jeszcze jeden mecz. Zrobimy wszystko, żeby go wygrać.
– Sytuacja Ramosa? Wymienili ze sobą kilka słów, ja poszedłem ich uspokoić, bo wiem, że w piłce nożnej trzeba szybko kończyć kłótnie. To normalne w futbolu, że takie rzeczy się zdarzają.
Marcelo: Jeszcze nic nie wygraliśmy
Wywiad z Brazylijczykiem po meczu
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się