Menu
El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Do końca sezonu będziemy robić to samo

Zapis konferencji prasowej z trenerem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Valencią. Przedstawiamy pełny zapis tego spotkania trenera Królewskich z dziennikarzami.

[RMTV] Valencia to pierwszy z pięciu rywali, z jakimi jeszcze zagracie w lidze. Powtarza pan, że pod względem fizycznym jesteście w dobrej dyspozycji. A jak z dyspozycją mentalną?
Tak samo. Fizycznie jest dobrze, mentalnie także jest bardzo dobrze. Wiemy, że dotychczas naprawdę wszyscy radziliśmy sobie fenomenalnie. W sezonie zawsze masz trudniejsze momenty, gdzie cierpisz, ale wszyscy od początku do teraz możemy pozytywnie oceniać to, co zrobiliśmy. Pod względem nastawienia nadchodzi teraz najpiękniejsze i czujemy się dobrze.

[La Sexta] W końcówce rozgrywek ludzie coraz mocniej przypatrują się danym starciom. Tak też jest z ostatnim meczem w sezonie przeciwko Máladze. Co sądzi pan o oskarżeniach, że Míchel odpuści mecz Realowi, bo mu kibicuje?
Wiem, że wy zawsze wykonujecie swoją pracę, ale dla mnie to nie ma znaczenia i to mnie nie interesuje. Interesuje mnie mecz, jaki mamy jutro.

[ABC] Powtarza pan, że ma wielką kadrę. Ostatnio Pepe Mel mówił, że nie ma znaczenia, kto zostanie w domu. Analizuje się składy A i B. Co zobaczymy jutro? Mieszankę?
Jest tak samo od początku. Wiem, że mam wyjątkową kadrę, w której wszyscy są skupieni. Wszyscy wiedzą, że to jest Real i że w każdym meczu gramy o ligę czy Ligę Mistrzów. Ciągle gramy o najwyższą stawkę. Największą cechą tej drużyny poza jakością jest powaga i szacunek dla rywala. Ci zawodnicy są bardzo profesjonalni i skupieni na pracy. Idziemy po jednej drodze, chcemy iść. Ktoś gra więcej, ktoś mniej, ale muszę po prostu wybierać. To najtrudniejsze, co robi trener [uśmiech].

[MARCA] Po Klasyku otrzymał pan wiele krytyki za wystawienie Bale'a. Teraz ciągle podważa się pana decyzje w związku ze składami A i B. A jak pan się czuje pod względem psychologicznym przy tym wszystkim? Jest pan teraz dużo bardziej zmęczony niż te 1,5 roku temu, gdy obejmował pan zespół? Jak się pan czuje?
Czuję się zajebiście [śmiech sali]. Naprawdę [uśmiech Zidane'a].

[COPE] Nikt nie pamięta takiego przypadku rotacji, takich zmian między meczami, gdy zespół ciągle gra o jakąś stawkę. Dlaczego tak się dzieje? Czy jest pan odważniejszy niż inni trenerzy? I jako że pan zawsze grał w podstawowym składzie, trudno byłoby panu zrozumieć takie nastawienie trenera i takie rotacje?
Tak, ale chodzi o to, że dzisiaj jest inaczej niż kiedyś, wtedy było mniej meczów. Graliśmy wtedy po 30-40 spotkań i mogliśmy to załatwiać 12-13 zawodnikami. Myślę, że dzisiaj tak się nie da, tym bardziej tutaj. Praktycznie wszyscy to reprezentanci krajów, którzy grają po 60-70 meczów. Dla mnie posiadanie tak dobrej kadry to cała moja filozofia. Co do bycia odważnym, nie, absolutnie. To po prostu moje myślenie. Chcę powiedzieć, że nie chodzi o to, że będę człowiekiem, który posadzi Cristiano czy Garetha, absolutnie. Po prostu dyskutujemy, rozmawiamy z zawodnikami, staram się tłumaczyć im moje myślenie i idziemy razem do przodu. Mamy tę samą drogę i ten sam zamysł, ale muszę pokazać piłkarzowi tę drogę. Jeśli gracz jest z tobą, fenomenalnie. Tak jest u nas.

[Antena3] Dosyć jasno określił pan swój stan, a jak czują się piłkarze? Jak czują się szczególnie teraz, gdy mówi się o tych składach A i B?
Jest takie samo. Wszyscy czują się dobrze, tym bardziej teraz. Są momenty, gdy piłkarz może w sezonie mieć wątpliwości, ale nie teraz. Ani my, ani zawodnicy nie mogą mieć teraz wątpliwości. Zostaje miesiąc czy półtora do końca i wszyscy są pewni co do tego, co robimy.

[Movistar+] Rozmawiamy o ekipach A i B, rozmawiają też kibice. Czy pana boli ta debata? Bolą pana te ostre wskazówki, że trzeba zmienić pewnych graczy? Czy raczej to pana wzbogaca i zmusza do refleksji?
Nie, rozumiem debatę, każdy ma prawo do opinii, ale to ja jestem trenerem Realu Madryt [śmiech]. Ja muszę wybierać i myśleć o tych rzeczach. To ja codziennie myślę tutaj o swojej drużynie. O niczym więcej. No, myślę o rodzinie i Realu Madryt oraz zawodnikach, tylko o tym. Reszta mnie nie interesuje.

[Radio MARCA] W tym sezonie przekonał pan Cristiano do tego, co nie udawało się nikomu wcześniej, że musi odpoczywać i poddawać się rotacjom. Czy uda się panu także przekonać Cristiano do gry na środku ataku, gdzie dzisiaj jest najgroźniejszy?
Wiesz, co myślę o pozycji Cristiano. Zawsze grał na skrzydle i czasami może zagrać na środku ataku, bo jest świetny i ma tą jakość. Jednak jego pozycją zawsze było skrzydło i nikt tego nie zmieni. Ile on tam goli strzelił? Prawie 300? Aż 400? Zdobył praktycznie wszystkie z boku, nie możemy o tym zapominać. Ale przy swojej jakości może czasami zmienić pozycję.

[SER; Meana] Powtarza pan, że trudno jest panu tworzyć jedenastki, że wszyscy zawodnicy to utrudniają i wiele pan o tym myśli. Jednak prawda jest taka, że gdy wszyscy są zdrowi, to grają Casemiro, Kroos i Modrić oraz Bale, Benzema i Cristiano. Myśli pan, ale wystawia ciągle tych samych. Rozumie pan więc, że można analizować, iż jest pan niesprawiedliwy? Że Isco, Asensio i Morata niezależnie od dokonań kończą na ławce? Że przez to zachowanie kibice i media mogą mówić, że Zidane jest niesprawiedliwy?
Tak, możesz tak myśleć, ale ja tak nie sądzę. Wszystko jest odwrotnie, uważam, że mam ogromny szacunek dla zawodników, z których muszę wybierać. Nie sądzę jednak, że jestem niesprawiedliwy wobec piłkarzy. Są miejsca, sytuacje i kluby, gdzie zmiennicy nigdy nie grają ani minuty czy grają, gdy ich potrzeba, ale jest wtedy za późno. U mnie nie, u mnie zawsze liczy się grupa. Wszyscy są ważni i pokazuję to moim zdaniem całej kadrze. Jednak muszę na każdy mecz wybrać jedenastkę, zawsze jest tak samo. Możesz uważać, że w jednych meczach ciągle grają ci sami, a w drugich grają ci drudzy. Jak mówicie wy, składy A i B, ale dla mnie tak nie jest.

[AS] Chcę zapytać o Coentrão, bo wśród tych, którzy nie dostali teraz odpoczynku, był Marcelo. Coentrão zagrał ze Sportingiem, zaprezentował się dobrze, ale znowu zniknął z treningów. Klub nie wydał żadnego komunikatu. Co się z nim dokładnie dzieje?
Czuje ból, boli go. Nie jest to nic wielkiego. On jest pierwszym, który nie jest z siebie zadowolony, bo chce trenować. Jak mówisz, wrócił do gry i poczuł się piłkarzem, ale kolejny problem przeszkadza mu w byciu z nami. To problem, chociaż niewielki.
Co to dokładnie za problem?
To chyba niewielki kłopot z tyłem... [wskazuje na udo] Tak ci podaję, bo mam też teraz pełną głowę [śmiech], ale to coś z nogą, czuje tam ból. To nie ma związku ze starą kontuzją. Nic wspólnego.

[Onda Cero] Mówi pan, że tłumaczy zawodnikom swoje pomysły. Jak można wytłumaczyć Isco, który zaliczył teraz dwa występy z Deportivo i Sportingiem, których poziom był prezentowany w tym sezonie bardzo rzadko, że nie zagrał ani minuty z Barceloną czy Bayernem? Jak pan mu to tłumaczy, że musi zagrać Bale, a on już nie?
Jestem tutaj od tego, żeby to tłumaczyć zawodnikom. Nie muszę tłumaczyć tobie, co mówię piłkarzowi. Jest trudno. Byłem graczem i zawsze występowałem, prawie zawsze. Jak mówisz, to trudna sprawa, że przy takich występach Isco nie gra co 3 dni. Rozmawiamy jednak wystarczająco, nie wygaduję też żadnych głupot w kierunku piłkarzy. Tyle, gramy jutro, gramy we wtorek, a Isco jest naładowany, jest pewny siebie i ma zaufanie trenera. W ten sposób idziemy do końca sezonu, będziemy robić to samo i potem zobaczymy, co stanie się w następnym roku. Zawsze powtarzam to samo.

[A Bola] Jak czuje się Pepe? Może zagrać jeszcze w jakimś meczu w tym roku? I co z jego przyszłością?
O przyszłości nie wiem niczego. Wiem, że czuje się lepiej, trochę się zregenerował. Nie ma już tego bólu w żebrach. Jest z nim lepiej, już nie czuje bólu. Oczekuję, że jeszcze zagra w tym sezonie. Taki jest zamysł.

[L'Équipe/RMC; pytanie po francusku] Macie dwa bardzo ważne spotkania z Valencią i Atleti. Brakuje Bale'a i chciałbym zapytać, jak go pan zastąpi? W takim sensie, że nie poda pan nazwiska, ale jak pracuje nad wyborem zawodnika do jedenastki? Ogląda pan mecze, treningi? Jest wielu graczy, którzy mogą go zastąpić. Jak przebiega ten proces wyboru?
Nie ma tu jednego zamysłu, nie ma tu jednego kandydata. Patrzymy na wiele parametrów: na pozycję, na grę rywala, na trudności, jakie może sprawiać zawodnik przeciwnikowi… Wiem, że mam wiele opcji i wszystkie są świetne. Wszyscy zawodnicy w naszej kadrze są bardzo dobrzy i mogą grać w różnych miejscach. To jedna z przewag i zalet tej ekipy. W tym przypadku nie ma jednego parametru czy wyboru. Co do treningów, są bardzo ważne, szczególnie przy tylu świetnych piłkarzach.

[RTL/Le Parisien/Téléfoot; pytanie po francusku] Mieszka pan i pracuje w Madrycie, ale jest pan Francuzem i zawsze mówi pan, że bardzo kocha swój kraj. W 2002 roku krytycznie ocenił pan działania Frontu Narodowego [partia polityczna we Francji]. Jak skomentuje pan obecne wydarzenia w kontekście reprezentacji Francji?
Cóż, moje przesłanie zawsze będzie takie samo, podobne do tego z 2002 roku. Jestem daleko od idei Frontu Narodowego i chciałbym uniknąć tego wszystkiego, co proponują. Ekstremizm nigdy nie jest dobry.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!