REKLAMA
REKLAMA

Ponad trzy lata bez gola Messiego w Klasyku

Argentyńczyk nie strzelił Realowi od 490 minut
REKLAMA
REKLAMA

Barcelona lubi grać na Santiago Bernabéu. Pokazują to liczby z ostatnich ośmiu sezonów ligowych: 5 wygranych, remis i tylko 2 porażki. Od czasów Guardioli dla Katalończyków to dużo lepszy teren niż Anoeta, Mestalla czy Rosaleda. Za główny powód takich wyników trzeba uznać Leo Messiego, który na obiekcie Królewskich zdobył 8 goli w rozgrywkach ligowych (12 sumując wszystkie spotkania). Argentyńczyk błyszczał w tych pojedynkach, gdy Blaugranę prowadzili Guardiola, Vilanova czy Martino.

Luis Enrique nie może jednak powiedzieć tego samego. Za jego rządów atakujący nie strzelił jeszcze gola Realowi Madryt! Ostatnie trafienie Messiego w starciu z Królewskimi datuje się na marzec 2014 roku, kiedy Barcelona Martino wróciła do gry o mistrza, pokonując rywali na Santiago Bernabéu 4:3. La Pulga zdobyła wtedy hat-tricka i poprowadziła swój zespół do wymęczonej wygranej. Ostatecznie tamten sezon zakończył się jednak dla Barcelony porażką z Realem w finale Pucharu Króla oraz oddaniem ligi Atleti.

Po słabej erze Martino drużyna odzyskała ducha pod wodzą Enrique, wygrywając 8 tytułów przez 2,5 sezonu. Nie odzyskano jednak bramek Messiego w Klasykach, który nie potrafił pokonać bramkarza Realu w 6 meczach, dokładnie przez 490 minut. W tym okresie na przykład Cristiano zaliczył trzy gole, a bilans starć to 3 zwycięstwa Realu, remis i 2 wygrane Barcelony, w tym jedna przy wejściu Leo z ławki na ostatnie 30 minut.

Ta seria nie zmieniła jednak faktu, że Messi pozostaje najskuteczniejszym strzelcem w historii Klasyków, w których zdobył już 21 goli. Drugi Di Stéfano ma 18 trafień, a trzeci Cristiano 16. W czołówce z grających zawodników znajduje się jeszcze Benzema, który ma 8 bramek w tych starciach.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA