Real Madryt zakończy sezon zasadniczy EuroLigi domowym meczem z Anadolu Efes. Pablo Laso spotkał się z dziennikarzami, a ci najwięcej uwagi poświęcili kończącemu karierę Andrésowi Nocioniemu.
– Wszystkie starcia są ważne, ale my odrobiliśmy już zadanie domowe. Mówi to dobrze o pracy grupy w trakcie tej fazy i pozwala nam na trochę spokoju. Ostatecznie jednak czeka nas mecz przeciwko świetnej drużynie, jednej z najbardziej fizycznych w EuroLidze, która sprawi nam mnóstwo kłopotów. Chcemy wygrać – przyznał Laso.
– Obecny tydzień jest dziwny. Trenowali wszyscy, ale mam sześciu czy siedmiu kulejących. Poprzedni tydzień był intensywny, na początku pracować nie mógł Llull, Mačiulis miał kłopoty ze stopą, a Hunter z dłonią. Jestem zadowolony, ponieważ trenowaliśmy w komplecie, ale tak naprawdę mam wielu zawodników poobijanych, a przed nami wymagający weekend.
– Minione dni były emocjonujące ze względu na to wszystko, co znaczy dla tej drużyny Chapu i jak bardzo go cenimy. Wszyscy przyjęli jednak tę wiadomość dobrze, a on nie zamierza jej zmieniać. Pozostały dwa miesiące pracy. Mówi, że chce odejść zwycięski i przekazuje to grupie. Pożegnanie było emocjonujące i piękne, ale tak już jest.
– Ja nie jestem tu, aby kogoś przekonywać. Chapu jest najlepszą osobą do podejmowania decyzji na swój temat, a ta decyzja jest bardzo osobista. Nocioniego oglądałem tylko jako zawodnika. On również nie jest pewny, co chce robić po 1 lipca. Jest to bardzo osobisty temat. Uważam, że wytłumaczył to bardzo dobrze. Potrzebuje czasu, aby stwierdzić, co będzie robił dalej.
Laso: Odrobiliśmy lekcje, jesteśmy spokojni
Przedmeczowa wypowiedź trenera
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się