Dani Carvajal w ostatniej potyczce z Athletikiem Bilbao dostał dziewiątą żółtą kartkę w obecnym sezonie ligowym. Oznacza to tyle, że jest zagrożony zawieszeniem w najbliższej przyszłości, co może spowodować, że opuści któreś z najważniejszych spotkań w kluczowym momencie sezonu. Zidane ma nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji. Dobrze byłoby, gdyby wychowanek Królewskich wykartkował się już wcześniej.
Jeśli Dani dostanie żółtą kartkę w meczu z Alavés, opuści tylko wyjazdowe spotkanie z Leganés, to jest z klubem z miejsca, w którym się wychował. Dzięki temu obrońca miałby czystą sytuację przy spotkaniach z Atlético, Barceloną i Sevillą, które będą najważniejszymi, jakie zostały Realowi do rozegrania. Podobnie było też w pierwszej rundzie, gdy żółta kartka z Athletikiem pozwoliła Carvajalowi bezpiecznie zagrać w derbach Madrytu i w Klasyku. Niemniej mecz z Pepineros byłby dla Hiszpana bardzo wyjątkowy, bowiem nigdy wcześniej nie miał szansy gry na Butarque w pierwszej ekipie Królewskich.
Dani nigdy nie grał w szkółce Leganés. Już w wieku dziesięciu lat dołączył do Realu Madryt, doszło do tego w 2002 roku. Później na Butarque grał już tylko w barwach Królewskich, gdzie przyjechał, będąc jeszcze członkiem Castilli. Innymi słowy Carvajal może zagrać w rodzinnym mieście, ale jeśli tego nie zrobi, powinien być w stanie wystąpić w każdym z kluczowych meczów w sezonie.
Dziewięć żółtych kartek Carvajala
Obrońca musi się szybko wykartkować
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się