REKLAMA
REKLAMA

Pedro León: W takich meczach zapominasz o wszystkim

Piłkarz Eibaru przed dzisiejszym spotkaniem
REKLAMA
REKLAMA

Obecny piłkarz Eibaru i były Realu Madryt, Pedro León, wypowiedział się przed dzisiejszym spotkaniem z Blancos. Pomocnik liczy, że jego drużyna sprawi trudności Królewskim i zauważa, że lepiej gra na swoim stadionie. Nie lekceważy jednak Królewskich, mówiąc, że nawet gdy są w złej formie, mogą łatwo pokonać rywala.

– Wiemy, że przeciwko Realowi liczy się tylko zwycięstwo, tym bardziej u siebie. Ostatnio nie osiągnęli dobrego dla siebie rezultatu, ale zdajemy sobie sprawę, że Blancos nawet będąc w złej formie, mogą z łatwością cię pokonać. Chcą przyjechać tutaj, aby zdobyć trzy punkty.

– Osobiście jestem zadowolony, czuję się dobrze i chcę, aby spotkanie już nadeszło, żebyśmy mogli wywalczyć dobry rezultat.

– Walczyliśmy we wszystkich meczach w tym sezonie, także na Bernabéu (Eibar zremisował 1:1 – przyp. red.). We wszystkich spotkaniach u siebie zespół grał dobrze. Grając na wyższym poziomie, możemy sprawić trudności Realowi Madryt, ale wiemy, że to oni są faworytami, bo są jedną z najlepszych ekip na świecie.

– Co zrobić, aby wygrać? Trzeba podejść do meczu bardzo na poważnie, zagrać na najlepszym poziomie dla naszego zespołu i liczyć, żeby nie mieli swojego dnia. U siebie gramy dobrze w większości spotkań, jak do tej pory dobrze rywalizowaliśmy.

– Kiedy przyjeżdżali do nas rywale, wiedzieli, że Ipurua to trudny do gry stadion przez to, jak naciskają kibice i zespół. Liczymy, że w sobotę też tak będzie i Real nie będzie czuć się komfortowo. Blancos walczą za pomocą arsenału, który dla nas wydaje się być niedościgniony ze względu na budżet, ale w takich meczach zapominasz o wszystkim. Zwycięstwo nad rywalem z tyloma indywidualnościami jest bardzo przyjemne.

– Jesteśmy na siódmej pozycji i tracimy trzy punkty do szóstego zespołu. Cały rok gramy równo, z dużą regularnością. Rozgrywamy bardzo dobry sezon i chcemy dalej iść tą drogą, nie zbaczać z niej i zobaczyć, co wydarzy się na koniec rozgrywek.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA