Piłkarz Eibaru, Adrián Gonzalez Morales, udzielił wywiadu dla dziennika AS przed spotkaniem z Realem Madryt. Hiszpan jest dobrze nastawiony do tego spotkania i wierzy w szanse drużyny z Baskonii. Nie zabrakło oczywiście pytań o ojca zawodnika, Míchela, który swego czasu zapisał świetną kartę w historii Królewskich.
Trwa runda rewanżowa, a Eibar jest na fali, wydaje się więc, że wasz cel, to jest utrzymanie się w lidze, uległ zmianie. Co teraz planujecie?
Chcemy postępować krok po kroku, zawsze patrząc naprzód. Spoglądanie w przeszłość raczej cię obciąża. Chcemy patrzeć na to, gdzie możemy zajść albo na ile starczy nam sił, jednak zawsze z ambicją i chęcią wygrania każdego meczu.
Jak bardzo wpłynęło na ciebie to, że twój ojciec był legendą Realu?
Wpłynęło to na moją karierę tylko w ten sposób, że jest dla mnie raczej przyjacielem niż ojcem, dostawałem od niego dobre rady. Czasem z nich korzystałem, a czasem nie, ale zawsze gdy się do nich stosowałem, wychodziło mi to na dobre. Co więcej, przechodził przez te same sytuacje co ja.
Ciążyło ci to w ten sposób, że mówiono ci coś z powodu tego, że jesteś jego synem?
Mnie nie, innym pewnie przeszkadzało to, że byłem jego synem. Od dziecka musiałem przejść przez wiele rzeczy, ale ostatecznie pomogło mi to wcześniej dorosnąć.
Jak sądzisz, co jest kluczem do zwycięstwa z Realem na Ipurua?
Granie tak jak robiliśmy to na przestrzeni sezonu, przede wszystkim u siebie, gdzie radziliśmy sobie bardzo dobrze. Jeśli tak będzie, z pewnością będziemy mieli szanse.
Adrián: Míchel był dla mnie raczej przyjacielem niż ojcem
Piłkarz Eibaru i syn legendy Realu przed meczem z Blancos
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się