REKLAMA
REKLAMA

Isco i Keylor odpowiedzieli

Świetny mecz pomocnika i bramkarza w Pampelunie
REKLAMA
REKLAMA

Isco i Keylor Navas przebudzili się na El Sadar. Obaj podchodzili do spotkania z Osasuną na cenzurowanym. W tym sezonie Isco gra najrzadziej od czasu przyjścia do Realu Madryt i wciąż nie jest pewny swojej przyszłości w klubie. Z kolei Keylor stracił błysk z poprzedniej kampanii, a w mediach coraz częściej wymienia się nazwisko Davida De Gei w kontekście transferu na Estadio Santiago Bernabéu. W Pampelunie pomocnik i bramkarz uderzyli pięścią w stół.

Isco wrócił do wyjściowej jedenastki po meczu w Copa del Rey na Balaídos, gdzie był jednym z najbardziej krytykowanych zawodników. Klubowi nie podobała się gra Hiszpana z Celtą i na El Sadar 24-latek wychodził z mocnym postanowieniem poprawy.

Po kontuzji Danilo Zinédine Zidane przegrupował drużynę. Francuz wrócił do systemu z czterema obrońcami, dzięki czemu Isco mógł zająć pozycję mediapunty, na której czuje się zdecydowanie najlepiej. Od tej pory mogliśmy oglądać Isco, który rozkochał w sobie Bernabéu. Pomocnik zdobył niezwykle ważną bramkę na 2:1. Do spółki z Marcelo był zawodnikiem, który odebrał najwięcej piłek (12) i grał na wysokim poziomie skuteczności podań (90%). Isco odpowiedział na słowa Zizou z piątkowej konferencji prasowej: „To zawodnik, który mi się podoba, i wyrażę swoje zdanie na temat jego kontraktu. Jest fundamentalny”.

Reprezentant Hiszpanii odłożył temat nowej umowy do czerwca. Obecne porozumienie z klubem wygasa w 2018 roku. Celem jest pozostanie w Realu Madryt, ale piłkarz chce wiedzieć, jaką będzie pełnił rolę w drużynie. Przez najbliższe cztery miesiące będzie więc grał o swoją przyszłość. To również czas na pokazanie Zizou, że może na stale zagościć w wyjściowej jedenastce.

Keylor Navas to drugi zawodnik, który wyjeżdżał z Pampeluny z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Po operacji latem Kostarykanin nie wrócił do najwyższej formy z ubiegłego sezonu i coraz częściej mówi się o transferze Davida De Gei. Wiadomości z ostatnich dni mocno podziałały na Keylora, który na El Sadar rozegrał prawdopodobnie najlepszy mecz w tym sezonie. Zaliczył siedem parad i co najmniej dwukrotnie uchronił drużynę przed stratą bramki po strzałach Sergio Leóna. „Doceniam moją pracę, szanuję siebie i staram się wzmacniać, by być najlepszym. Jestem bardzo spokojny”, mówił po meczu w Nawarze portero Królewskich. Keylor i Isco zagrają w najbliższych miesiącach o swoją przyszłość i w Pampelunie wykonali bardzo duży krok naprzód.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA