Wyjazdowa seria trwa w najlepsze. Koszykarska drużyna Realu Madryt wybrała się tym razem do miasta oddalonego o przeszło cztery tysiące kilometrów – do Kazania, stolicy Tatarstanu. Czeka ich najdłuższa podróż w EuroLidze, walka z temperaturą na poziomie kilkunastu stopni na minusie, a także starcie z przeciwnikiem, który od czterech kolejek w europejskich rozgrywkach nie wygrał – BC Uniks.
Przewaga jednego zwycięstwa ratuje rosyjski zespół przed spadkiem na samo dno tabeli, natomiast trzy dzielą go od strefy premiowanej awansem do ćwierćfinałów. Tak blisko, a tak daleko. Uniks uzbierał w tej edycji dwa razy więcej porażek niż wygranych (siedem do czternastu) i powoli godzi się z tym, że obecną edycję zakończy na pierwszym etapie. Pomimo miernym wyników udowodnił już nie raz, że potrafi zagrozić współzawodnikom, nawet tym ze szczytu.
Madrytczycy powinni mieć się na baczności. Seria dziesięciu zwycięstw z rzędu może uśpić ich czujność, a zmiana klimatu i strefy czasowej utrudnić utrzymanie koncentracji. Co więcej, Uniks ma w szeregach zawodnika gromadzącego najwięcej punktów w rozgrywkach, Keitha Langforda (średnio 22,4 punktu na mecz). Jeżeli jednak wszystko pójdzie po myśli, zespół nie tylko zachowa pozycję lidera, ale i zbliży się do gwarantowanego miejsca w play-offach.
BC Uniks zagra z Realem Madryt w czwartek, o godzinie 17:00, w Basket-Hall w Kazaniu. Spotkanie otworzy rywalizację w ramach 22. kolejki sezonu zasadniczego Turkish Airlines EuroLigi.
Najdłuższa podróż koszykarzy
Real Madryt w Kazaniu
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się