Atmosfera na szczycie euroligowej tabeli staje się coraz gorętsza. Żaden z zespołów nie może pochwalić się przewagą większą niż jedno zwycięstwo, co bardzo zbliżyło do siebie uczestników i wyrównało walkę o fotel lidera. Czynny udział w tej rywalizacji biorą koszykarze Realu Madryt, których w tym tygodniu czeka domowe spotkanie z Maccabi FOX Tel Awiw, wyraźnie rozczarowującym oczekiwania kibiców i obserwatorów.
Izraelski zespół zakończył pierwszą rudnę europejskich rozgrywek sześcioma porażkami z rzędu, przeciwko rywalom z każdej półki. Dotychczasowego trenera, Ereza Edelsteina, zwolnionego już na początku sezonu, zastąpił w wigilię Ainars Bagatskis. Celem przewodnim jego pracy jest dokonanie zmian na lepsze, ale te przyjdą dopiero z czasem. Malutką zapowiedzią przyjemniejszych czasów była zeszłotygodniowa wygrana z Darüşşafaką, która wreszcie przerwała serię niepowodzeń. Maccabi daleko jednak jeszcze do szczytu.
Wspominając drużyny pozbawione świetnej formy, należy zachować uczciwość i przywołać koszykarzy Realu Madryt. Grają oni bardzo nierówno i choć w euroligowych starciach zachowują ostatnio puste konto porażek, z bardzo wątpliwą motywacją podchodzą do pojedynków w rozgrywkach krajowych. Minionej niedzieli rozegrali najgorszą kwartę ostatnich lat, podczas której zdobyli ledwie siedem punktów. Terminarz okazał się w tym tygodniu łagodny i zapewnił mnóstwo czasu na odpoczynek, a także przemyślenie popełnionych błędów.
Real Madryt zmierzy się z Maccabi FOX Tel Awiw w piątek, o godzinie 21:00, w Palacio de los Deportes w Madrycie. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 17. kolejki sezonu zasadniczego Turkish Airlines EuroLigi. Transmisję zapowiedział Polsat Sport Extra.
Starcie z zagubionym Maccabi
Koszykarze przed meczem w EuroLidze
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się