REKLAMA
REKLAMA

James swoimi słowami zaskoczył nawet Jorge Mendesa?

Najnowsze informacje w sprawie Kolumbijczyka
REKLAMA
REKLAMA

Wczoraj pisaliśmy, że wypowiedź Jamesa zaskoczyła i rozczarowała klub. Dzisiaj MARCA dodaje, że zaskoczony był nią także Jorge Mendes, agent zawodnika. Niektórzy insynuowali, że to Portugalczyk kazał swojemu graczowi wywołać zamieszanie w tak ważnym momencie, żeby mieć silną pozycję w zimowych negocjacjach z klubem oraz wywrzeć pewien nacisk na Zinédine'a Zidane'a. Okazuje się, że ma nie być to prawdą.

Dziennik informuje, że Mendes rozmawiał w ostatnich tygodniach z Jamesem na temat jego sytuacji i strategią, jaką przyjęto, było przeczekanie do lata z „pracą, wysiłkiem i wykorzystaniem każdej szansy”. Agent miał spokojnie przygotować odpowiednią operację transferową, a zawodnik spróbować odwrócić sytuację w drużynie, w której ciągle chce grać. Nagle jednak sam James wszystko przyśpieszył i jak podawali Hiszpanie, zrobił to wyraźnie z własnej inicjatywy. Wczoraj po meczu sprytnie wykorzystał moment w strefie mieszanej i chociaż nie był wyznaczony do odpowiedzi na pytania, to gdy nie był tam obecny żaden oficer prasowy z klubu, zatrzymał się przy Kolumbijczykach i zaczął rozmawiać także z Hiszpanami, wplątując wątek odejścia.

MARCA podawała wczoraj, że pierwszą reakcją Królewskich jest spokojne wyczekiwanie na rozwój sytuacji. AS dodaje, że żadne decyzje nie zapadną do czasu aż Trybunał Arbitrażowy nie wyda orzeczenia ws. odwołania od kary i zakazu FIFA. Wszystko ma być wiadomo między 26 a 30 grudnia i działacze na pewno nie pozwolą odejść Jamesowi do momentu, w którym będą wiedzieć, że w razie potrzeby będą mogli go zastąpić. Ta gazeta dodaje, że w tym sezonie Kolumbijczyk pod względem minut to 20. gracz pierwszej drużyny (za nim znajdują się tylko Danilo, Mariano, Coentrão i Yáńez), a od objęcia ekipy przez Zidane'a rozegrał zaledwie 43,3% możliwych minut.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (55)

REKLAMA