Gravesen w meczu z Espanyolem strzelił swoją pierwszą bramkę w barwach Realu. Gol ten był celebrowany bardziej niż bramka Zidane’a – pomimo, iż gol Francuza być może był bardziej spektakularny to Duńczyk trafił przy ogromnej aprobacie i wsparciu kompanów. – Jestem bardzo zadowolony, że strzeliłem gola na Bernabéu przed tak dużą publicznością. Dla mnie strzelić bramkę z Realem Madryt to największy honor i dedykuję ją wszystkim kibicom. Najważniejsze jest to, że wygraliśmy. Przeżyłem fantastyczną noc i wszyscy koledzy z zespołu byli bardziej zadowoleni z mojej bramki niż ja sam – powiedział Duńczyk.
Gravesen nie narzeka na to, że zaczął mecz jako rezerwowy. – Nie rozważam swojej osoby jako podstawowego piłkarza i ważne jest, aby sobie uzmysłowić, że wszyscy jedziemy w jednym pociągu. Jednego dnia ktoś wybiegnie na boisko w podstawowym składzie, innego będzie rezerwowym. Nie jestem zły za to, że siedzę na ławce. Liczy się to, że drużyna wygrywa i osiąga założone cele.
Pomocnik Królewskich wypowiedział się na temat późnej godziny rozpoczęcia meczu i w tym kontekście wspomniał o meczu w Pucharze Króla przeciwko Valladolid, który był rozgrywany bardzo późno. Duńczyk przyznał, że normalnie o tej porze miał zwyczaj chodzić spać. Teraz bardziej zaaklimatyzował się do hiszpańskich zwyczajów. – Tak, wydaje mi się dziwne to, że gramy tak późno. Rozpoczynać mecz o 22.00, a kończyć o północy to dla mnie tak jak byśmy grali o świcie. Lecz nic się nie stało, ponieważ najważniejsze, że wygraliśmy i wszyscy się cieszymy – zakończył Gravesen.
Na zdjęciu Gravesen i Beckham na treningu Królewskich
Gravesen: Dedykuję gola kibicom
Thomas Gravesen strzelił swojego pierwszego gola w barwach Blancos
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się