Real Madryt będzie musiał radzić sobie w Klasyku bez Garetha Bale'a, Toniego Kroosa i Álvaro Moraty, którzy na pewno nie zdążą wyleczyć się do 3 grudnia, ale być może to nie jedyni piłkarze, z których brakiem będzie musiał radzić sobie Zinédine Zidane. Do gry powinni być gotowi Pepe oraz Casemiro, którzy mogą otrzymać już kilka minut w jutrzejszym spotkaniu ze Sporting Gijón, ale właśnie w tym meczu większość madridistas będzie z niepokojem zerkać w kierunku Sergio Ramosa. Kapitan Królewskich przegapił sześć ostatnich ligowych kolejek, ale z kolei w pierwszych sześciu, w których wystąpił, obejrzał cztery żółte kartki. Jeśli Hiszpan zostanie w sobotę upomniany przez arbitra, mecz z Barceloną obejrzy przed telewizorem.
W patowej sytuacji są jednak nie tylko Królewscy i Ramos. Barcelona jedzie w weekend do San Sebastián, by zagrać z Realem Sociedad i w pierwszym składzie Barçy bez wątpienia zobaczymy Neymara. Problem polega jednak na tym, że Brazylijczyk również jest o jedną żółtą kartkę od zawieszenia. Neymar został już upomniany w meczach z Leganés, Valencią, Granadą oraz Sevillą i teraz będzie musiał mieć się na baczności, jeśli nie chce przegapić Klasyku. Żaden z pozostałych graczy Barcelony i Realu nie jest zagrożony (cztery żółte kartki ma również Toni Kroos, ale jego występ w tej i następnej kolejce jest wykluczony).
Ramos i Neymar mogą przegapić Klasyk
Obaj mają po cztery żółte kartki
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się