Koke po meczu udzielił wywiadu w radiu COPE. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi pomocnika.
– To bardzo ciężki dzień dla nas i kibiców. Wina jest nasza, bo nie wygraliśmy. Pierwsza połowa była zła, a w drugiej gdy zaczynaliśmy grać dobrze, mieliśmy pecha z karnym. Proszę o wybaczenie, ale musimy pozostać razem.
– Nie mogliśmy dobrze wejść w mecz. Zaczęliśmy nieźle, ale potem im zaczęły wychodzić przerzuty, zgarniali drugie piłki, a my nie czuliśmy się wygodnie. Przy wolnym piłka kogoś dotknęła, wpadła idealnie i wtedy zaczął się trudniejszy mecz. Kiedy w drugiej połowie ekipa zaczynała grać, przyszedł ten pech z karnym.
– Lepsza gra przyszła, bo zrobiliśmy krok do przodu. Wiedzieliśmy, że jest źle i zdecydowaliśmy, że idziemy do przodu.
– Sędzia zagwizdał karnego, więc był karny. Przynajmniej z mojej pozycji na to nie wyglądało, ale to jest futbol. Tak zdecydował arbiter i trzeba to uszanować.
– Dziewięć punktów straty? Trzeba dalej iść od meczu do meczu. Trzeba podnieść głowę. Sezon jest długi, dopiero zaczynamy. Jest listopad, do maja daleko. W poprzednim sezonie traciliśmy 10 czy 11 oczek do Barcelony, a ich dogoniliśmy. Walczymy dalej.
– Kłótnia z Cristiano? Futbol. Co dzieje się na boisku, zostaje na boisku. Zarzuty wobec zachowania Cristiano? Nie, w ogóle. To futbol, tyle.
Koke: Z mojej pozycji to nie wyglądało na karnego
Wypowiedzi z radia COPE
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się