Zinédine Zidane wszedł do sali prasowej na Santiago Bernabéu bez tego uśmiechu naznaczającego jego epokę w Realu Madryt. Właśnie przyjął praktycznie nokautujący cios od Atlético Madryt, które wygrało 0:1 po trafieniu Griezmanna. Goście byli lepsi pod każdym względem, a fani byli wściekli. Francuz stwierdził przy dziennikarzach, że w takim meczu trzeba było więcej biegać i więcej walczyć. Powiedział o tym też wprost zawodnikom, co odmieniło ich nastawienie.
Po tej porażce 27 lutego Królewscy byli na trzecim miejscu w tabeli z 4 punktami straty do Rojiblancos i aż 12 do Barcelony. Od tej 26. kolejki wszystko się jednak zmieniło. W 23 kolejnych spotkaniach do dzisiaj ekipa Zizou zanotowała 20 zwycięstw i 3 remisy, zbierając 63 oczka. Gdyby stworzyć tabelę po derbach, to Real byłby liderem, mając 12 punktów przewagi nad Atlético (51 oczek po 16 wygranych, 3 remisach i 4 porażkach) i 13 nad Barceloną (50 oczek przy bilansie 16-2-5).
Wręcz brutalna zmiana w końcówce ostatniego sezonu pozwoliła odrobić straty do Barcelony i walczyć do końca o tytuł. Ostatecznie Katalończycy byli lepsi o punkt. W ostatniej kolejce Królewscy byli nawet przez 14 minut mistrzami, ale ostatecznie Barcelona zrobiła w Grenadzie swoje i zgarnęła puchar. Seria Zidane'a przeszła jednak na ten sezon, co pozwoliło wypracować pozycję lidera już w normalnej tabeli (27 punktów), mając dwa oczka przewagi nad Barceloną i sześć nad Atlético. Dzisiaj passa zatacza koło, a Real znowu rozegra ligowe derby.
Od porażki w derbach do 12 punktów nad Atlético
Starcie w lutym zmieniło drogę Królewskich
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się