Menu
Leszczu

Pierwszy test całkiem na serio

Przed meczem z Borussią

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Napisać, że gra Realu Madryt nie porywa, to nic nie napisać. Królewscy nieźle punktowali na początku sezonu, ale brakowało magii. W grze nie dało się zbyt często dostrzec polotu i nawet po wysokich zwycięstwach nie było całkowitej satysfakcji. To jednak, co łatwo zrozumieć, szybko wybaczaliśmy. Z meczu na mecz wśród trenera i piłkarzy dominowała dewiza, według której każdy punkt zwyczajnie należy wyszarpać, a jeśli nie udaje się tego zrobić, dając spektakl, nic strasznego się przecież nie dzieje. Kiedy jednak Los Blancos zaczęli punkty gubić, debata ruszyła na nowo. Gra Realu nie jest ładna, a co gorsza, w pierwszym dołku tego sezonu Królewskim przyjdzie udać się na jeden z najtrudniejszych terenów w Europie – do Dortmundu.

Real Madryt w Dortmundzie zwykle mógł powodować koszmary w domach madridistas. Każda z ostatnich trzech wizyt była wspominana źle lub bardzo źle. Polacy pamiętają przede wszystkim o meczu, w którym Robert Lewandowski strzelił cztery gole, raz za razem ośmieszając defensorów. Przy okazji pozostałych wizyt nie dało się ujrzeć szerokiego uśmiechu wśród fanów Realu. Teraz faworyta również bardzo trudno znaleźć. Z jednej strony Borussia Dortmund to wysoka europejska półka, zespół będący w dobrej formie i mający za sobą mnóstwo fanów na własnym stadionie. Z drugiej zaś są Królewscy, którzy wystąpią bez kluczowego piłkarza, na jakiego od kilkunastu miesięcy wyrastał Casemiro. Mimo wszystko jeśli ekipa Zizou wejdzie na swoje wyżyny, może być nie do pokonania.

Trener poza defensywnym pomocnikiem nie może liczyć też na Marcelo, który jednak nie zaliczył udanego początku sezonu. Na szczęście na boisko może wrócić Fábio Coentrão. Jeśli Zidane na niego postawi, piłkarz pojawi się na murawie po kilku miesiącach przerwy od gry o poważną stawkę. To nie koniec dobrych informacji. Uraz wyleczył też Pepe, który najpewniej zastąpi Raphaëla Varane'a. Rodak szkoleniowca bardzo kiepsko zagrał w Las Palmas, a Pepe – jeśli tylko jest zdrowy – jest w stanie zagwarantować wyższy poziom piłkarski. Największą zagwozdkę sztab szkoleniowy będzie miał jednak w środku pola. Czy znów postawi na parę Kroos-Modrić i jednego wysuniętego przed nimi piłkarza? MARCA jeszcze wczoraj przekonywała, że rozsądnym wyborem na świetny środek pola Borussii jest Mateo Kovačić, który jest w stanie grać jako pomocnik box-to-box.

Swoje problemy miał też Thomas Tuchel, który wciąż nie jest pewny, czy będzie mógł liczyć na Bartrę. Były obrońca Barcelony kojarzy nam się bardzo dobrze, ale nie mamy wątpliwości, że stanowi wartość dodaną w drużynie z Zagłębia Ruhry. Poza tym do treningów wrócili Pierre-Emerick Aubameyang i André Schürrle. Cała trójka ma być gotowa na dzisiejszy mecz. W ostatnim starciu ligowym trener nie zdecydował się na rotacje, ale BVB grało już w piątek, dlatego piłkarze mieli czas na odpoczynek.

W chwili obecnej wokół Madrytu atmosfera jest wyraźnie gęstsza niż jeszcze tydzień temu. Gazety mogą rozpisywać się o zachowaniu Cristiano Ronaldo na Wyspach Kanaryjskich, o dziecinnych błędach Zinédine'a Zidane'a, jednak w rzeczywistości zdobycie trzech oczek w Dortmundzie skreśli te tematy grubą kreską. To pierwszy tak poważny test Królewskich w tym sezonie. I pierwszy, kiedy – zarówno do wygrania, jak i do przegrania – jest bardzo dużo. Liga Mistrzów to nasze rozgrywki i emocje w takich meczach są więcej niż pewne. Oby były takie same, jak niemal dwa tygodnie temu w Madrycie. Może bez sytuacji, kiedy w 85. minucie ma się ochotę wyrzucić telewizor, o ile wcześniej się nie zemdleje. Chociaż dziś taki przebieg meczu chyba każdy madridista wziąłby w ciemno.

Początek meczu o 20:45. Transmisję przeprowadzi CANAL+Sport.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!