Bohater jedynego zimowego transferu Realu, Thomas Gravesen przyznał w wywiadzie dla duńskiej gazety 'Ekstra Bladet', że kiedy dowiedział się o zainteresowaniu przez Królewskich jego osobą, miał problemy z zaśnięciem. Dodał, że odkąd stał się zawodnikiem Realu jego życie jest jak piękny sen. Podkreślił, że przyszedł do Madrytu zdobywać kolejne trofea i jest przygotowany na walkę o nie.
Nowy nabytek przyznaje, że wie, iż jego zadaniem na boisku jest ciężka praca dla gwiazd grających w zespole i nie chce być liderem drużyny tak jak to było w Evertonie: - Przyszedłem tutaj nie po to, żeby sobie pogawędzić w szatni, tak robią gwiazdy. To byłoby głupie przyjść tu i robić wokół siebie dużo hałasu. Muszę iść na przód krok po kroku, ale tak długo jak nie będę znał języka nie będę integralną częścią zespołu.
Reprezentant Danii dodał, że: - Jest świetnie, bo gram w klubie posiadającym w swoich szeregach najlepszych piłkarzy na świecie, gdzie wszystko jest o wiele wybitniejsze od tego z czym obcowałem do niedawna. Jestem zawodowym piłkarzem i to jest dla mnie niczym sen.
Wyznał również, że odkąd dowiedział się, że jego osobą interesuje się wielki Real Madryt aż do momentu podpisania umowy z Królewskimi miewał problemy z zaśnięciem. Dodał, że nie mógł uwierzyć w to, co się wokół niego nagle zaczęło dziać, że to było zbyt piękne. Wielka ulga przyszła dopiero po końcowym gwizdku sędziego w meczu z Zaragozą, gdyż wszystkie te wydarzenia kosztowały Gravesena wiele nerwów.
Na zakończenie powiedział: - Nie mam wątpliwości co do tego, że podołam postawionym przede mną zadaniom. Kiedy przybywałem czy to do Hamburga czy Evertonu, oba zespoły były w dole tabeli. Później pierwsza drużyna zagrała w Lidze Mistrzów a druga zajmuje teraz 4. miejsce w Premier League. Przyszedłem tutaj by zdobywać tytuły...
Gravesen dla duńskiej prasy
realmadrid.com zamieścił obszerny artykuł z wywiadu Gravesena dla swojej ojczystej gazety...
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się