Kontrakt Jesé Rodrígueza wygasa w czerwcu 2017 roku, teraz zaś klub negocjuje z Ginésem Carvajalem, agentem gracza, jego przedłużenie do 2021 roku. Wychowanek błyszczał, grając na wysokim poziomie w sezonie Décimy do czasu, aż doznał kontuzji w spotkaniu przeciwko Schalke. Tamten uraz sprawił, że nie pojechał na mistrzostwa świata i nie wystąpił w meczu finałowym Ligi Mistrzów. Ancelotti powiedział nawet, że z Kanaryjczykiem w składzie klub wygrałby też mistrzostwo Hiszpanii.
Od tamtego czasu Jesé grywał w Realu, ale nie zbliżył się nawet do tamtego poziomu. Zawodnik przebywa obecnie w Montrealu, skąd razem z drużyną powędruje do Stanów Zjednoczonych, ale klub radzi mu wypożyczenie na rok do zespołu, gdzie mógłby liczyć na stałe występy i wykorzystanie swoich umiejętności, co doprowadziłoby potem do powrotu do Madrytu. Zidane i włodarze pokazali mu już pięć przykładów, kiedy canteranos odchodzili, aby wrócić mocniejszymi. Mowa o Moracie, Lucasie Vázquezie, Carvajalu, Casemiro i Kiko Casilli.
Casilla, canterano od 2003 roku, wrócił w 2015 roku
Przyszedł do Realu Madryt mając szesnaście lat, ale musiał walczyć o swoją karierę w skromniejszych klubach. Wreszcie zaczepił się w Espanyolu, a potem wrócił do swojego zespołu. To idealny bramkarz dla drużyny, umiejętny i doświadczony. Wrócił w 2015 roku i wygrał z Blancos Undécimę.
Lucas, canterano od 2007 roku – zwycięzca
Błyszczał w Espanyolu i wrócił z gwarancją pewnej jakości. Poświęca się, aby móc być zawodnikiem podstawowego składu w Realu Madryt. Wywalczył sobie miejsce w zespole i jako skrzydłowy, i jako środkowy pomocnik. Dlatego wystąpił w finale Ligi Mistrzów. I zatriumfował dzięki osobowości, jakiej wymaga się w tym klubie.
Morata, canterano od 2008 roku – nowy napastnik
To kolejny przykład piłkarza, który rozwijał się tak długo, aż dobiegł do mety, którą jest gra w Realu Madryt. Prosił o transfer do Juventusu, żeby móc grać i wrócić, będąc na wyższym poziomie. Jego pierwszym egzaminem będzie Superpuchar Europy.
Casemiro, canterano od 2013 roku – kluczowy
Do Castilli trafił w styczniu 2013 roku, a jego celem było wrócić na swój poziom piłkarski, zadebiutował już w zespole Mourinho. Mimo że pozwolił Królewskim na przejście Dortmundu, Ancelotti w niego nie wierzył. Sprzedano go do Porto, gdzie stał się piłkarzem totalnym dzięki sile i zdolnościom przywódczym. U Zidane'a stał się gracz kluczowym. Pintus zachwyca się jego mocą.
Carvajal, canderano od 2002 roku – boczny obrońca
Trudno zapomnieć o jego wspólnym zdjęciu z Di Stéfano przy otwarciu La Fábrici w Valdebebas 12 maja 2004 roku. Miał wtedy dwanaście lat. Kilka lat później odszedł o Bayeru Leverkusen, gdzie stał się najlepszym bocznym obrońcą w Bundeslidze. Potem wrócił w wielkim stylu. Dzisiaj jest podstawowym bocznym obrońcą Realu Madryt, ofensywną twierdzą dla Zidane'a.
ABC: Klub doradza Jesé wypożyczenie
W ten sposób Kanaryjczyk może wrócić silniejszy
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się