Wydawało się jeszcze 27. grudnia, że Realowi Madryt Alevín nie może nic przeszkodzić w awansie do półfinału. Wystarczylo zremisować z katalońskim Espanyolem dzień później. Niezależnie od drugiego meczu pomiędzy Tenerife, a Bayerem Królewscy mogli zagrać o zwycięstwo w "mini Lidze Mistrzów".
Niestety, Królewscy z Espanyolem Barcelona nie popisali się i przegrali pechowo 1:0. Jako, że w drugim meczu Bayer zwyciężył z Tenerife 3:0, Blancos nie mieli już o co walczyć. Tym, który pognębił naszych "mikrogalaktycznych", był Adrián. To on trafił do bramki eliminując Real z rozgrywek. Królewscy próbowali wyrównać, mieli na to jescze drugą połowę. Szczęście im nie sprzyjało, a najlepsze okazje marnowali do tej pory niezawodni Fran Sol i Delfín. Niestety podopieczni trenera Salvachúa'y nie mogli się zmierzyć w walce o kolejne medale. W tabeli znaleźli się na trzecim miejscu, co było równoznaczne z powrotem z pięknej wyspy, do stolicy. O honor drużyn hiszpańskich w półfinale walczyły Espanyol i Valencia. Jednak tylko Katalończycy dostali się do finału, gdzie grali z... Bayerem Leverkusen! Niestety nie wiemy, jak zakończył się turniej, bowiem strona oficjalna pokpiła wyniki meczów o trzecie i pierwsze miejsce (może dlatego, że nie grał w nich już Real). Poniżej końcowy układ grup:
Grupa A
1. Espanyol, 10 punktów.
2. Bayer Leverkusen, 8.
3. REAL MADRYT, 7.
4. Tenerife, 3.
5. Manchester United, 0.
Grupa B
1. Valencia 10 punktów.
2. P.S.G. 9.
3. Barcelona 7.
4. Sevilla 3.
5. Inter, 0.
Zdjęcie: na pocieszenie przypominamy naszych maluchów, cieszących się z triumfu w sezonie 2002/2003. To właśnie wtedy Królewscy ostatni raz zdobywali to trofeum
Mikrogalaktyczni za burtą
Długo nie było informacji o poczynaniach naszych "mikrogalaktycznych" na Teneryfie. Jak już się ukazała, to nie była optymistyczna...
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się