REKLAMA
REKLAMA

AS: Real chce zatrzymać Moratę

Hiszpan przekonuje włodarzy Królewskich
REKLAMA
REKLAMA

Sytuacja Álvaro Moraty zmienia się z dnia na dzień. Jeszcze niedawno Real Madryt chciał zarobić na wychowanku korzystając z prawa wykupu z Juventusu, a następnie sprzedając do innej drużyny. Dziś plan jest taki, by Hiszpan pozostał w klubie z Estadio Santiago Bernabéu. Mimo że Zinédine Zidane nie wyraził jeszcze swojego zdania w tej sprawie (zrobi to najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu), to wszystko wskazuje na to, iż pozostanie Moraty w szeregach Królewskich będzie ostateczną decyzją klubu. 23-latek ma być drugim napastnikiem w nadchodzącym sezonie. To praktycznie przesądza odejście Jeségo.

Problem Realu Madryt jest taki, że podstawowy napastnik reprezentacji Hiszpanii nie chce pełnić drugoplanowej roli po powrocie z Juve. Morata wie, że przy nietykalnym tercecie BBC bardzo trudno będzie mu o pierwszą jedenastkę, nawet gdyby był w lepszej formie. Wczoraj agent piłkarza, Juanma López, był w biurach na Bernabéu, jednak żadne oficjalne decyzje nie zapadły.

Morata próbuje koncentrować się na mistrzostwach Europy i przynajmniej na tę chwilę odcina się od spekulacji. „Nawet nie myślę teraz o Realu Madryt. Nie mogę czekać cały dzień na telefon. Ani mnie to nie interesuje, ani nie mam na to czasu”, mówił przed meczem z Turcją.

Wiadomo, że zawodnikiem interesują się czołowe drużyny z Premier League: Chelsea, Arsenal, Manchester United i Manchester City. W całym tym zamieszaniu Morata najmniej martwi się o swoją pensję. W Turynie Hiszpan zarabia rocznie 4,5 miliona euro netto. Jeśli Álvaro zostanie w Madrycie, to jego gaża wzrośnie do 6 milionów. Taka kwota została zapisana w kontrakcie, kiedy napastnik odchodził do Juventusu w 2014 roku.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA