REKLAMA
REKLAMA

Bernabéu pożegnało Arbeloę

Hiszpan zagrał po raz ostatni w barwach Realu
REKLAMA
REKLAMA

Álvaro Arbeloa prawdopodobnie po raz ostatni zagrał dziś w barwach Realu Madryt i na pewno nie zapomni tego dnia do końca życia. Hiszpan w drugiej połowie wybiegł na rozgrzewkę i kibice na stadionie już wtedy zgotowali mu burzę oklasków, wykrzykując jego nazwisko. W 79. minucie Spartanin pojawił się na murawie, zastępując Cristiano Ronaldo, który uściskał go przy linii bocznej boiska, a Sergio Ramos przekazał mu opaskę kapitańską. Wszyscy fani wstali z miejsc i powitali obrońcę owacją na stojąco.

W momencie gdy Arbeloa po raz ostatni wybiegał na murawę Santiago Bernabéu, Grada Fans RMCF rozwinęła na swoim sektorze wielką koszulkę z numerem siedemnastym i nazwiskiem piłkarza. Fani krzyczeli też: Eterno capitán, eterno capitán, eterno capitán! („Wieczny kapitan, wieczny kapitan, wieczny kapitan!”). Tuż po ostatnim gwizdku arbitra Arbeloa wyszedł na środek boiska, by odwdzięczyć się za wsparcie i miłość, jaką przez wszystkie lata darzyło go madridismo. Kibice raz jeszcze wstali z miejsc i oklaskiwali Hiszpana, a zawodnicy pierwszej drużyny zabrali się wokół niego i podrzucali go do góry w geście przyjaźni i uznania. Gdy wszyscy zeszli już do szatni, Grada Fans RMCF kontynuowała przyśpiewki poświęcone zawodnikowi.

Kilkanaście minut po zakończeniu spotkania Arbeloa raz jeszcze wyszedł na murawę Bernabéu przy aplauzie kibiców. Hiszpan witał się z fanami i rozdawał im koszulki ze swoim nazwiskiem, a nawet buty, w których dziś zagrał. Na trybunach pojawił się też wielki banner z napisem: „Wracaj szybko”.

#GraciasArbeloa

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA