REKLAMA
REKLAMA

Cristiano i madridismo odetchnęli

MARCA dokładnie wyjaśnia sytuację Portugalczyka
REKLAMA
REKLAMA

Cristiano odetchnął, a z nim całe madrisimo. Wczorajsze badanie rezonansem magnetycznym nie wykazało żadnej kontuzji w tylnych mięśniach uda [popularna angielska nazwa to hamstring; w tej grupie znajdują się trzy mięśnie: półścięgnisty, półbłoniasty i dwugłowy]. To świetna wiadomość, chociaż klub podał informację o przeciążeniu. Nikt nie ma wątpliwości, że Portugalczyk wystąpi we wtorek w Manchesterze, chociaż ma problem z innym mięśniem.

MARCA podaje, że Cristiano ma bardzo mały uraz, mikronaderwanie wręcz niewidoczne na zdjęciach, w mięśniu obszernym bocznym w tym samym, prawym udzie. Ta strefa nie jest obciążana wielkim ryzykiem i nie powinna być problemem dla zawodnika. Ten kłopot powstał po zderzeniu z rywalem w meczu z Getafe. Jego waga jest jednak minimalna, a Ronaldo był w stanie rozegrać w tym mikronaderwaniem cały mecz z Villarrealem. Sztaby medyczny i szkoleniowy cieszą się, że nie ma problemu z tylnymi mięśniami uda, które są dużo ważniejsze przy grze w piłkę.

Dziennik dodaje, że wczorajsze badanie trwało 45 minut. Piłkarze pod szpital podjechał dokładnie o 9:34. Po tej wizycie Cristiano udał się do Valdebebas, gdzie odbył spotkanie z trenerami i lekarzami, którzy mieli już wyniki rezonansu. Po analizie sytuacji wspólnie ustalono, że atakujący odpocznie w dzisiejszym starciu z Rayo. Gdyby Portugalczyk zagrał w Vallecas, powstałoby ryzyko odniesienia poważniejszego urazu tylnej partii mięśni. Chociaż Królewscy grają dzisiaj o wielką stawkę i ważne trzy punkty, to zawodnik pozostał poza kadrą.

Portugalczyk nie trenował już dwa dni. Dzisiaj rano odbędzie kolejną sesję z fizjoterapeutami, a po południu dojdzie do tego trening regeneracyjny w domu. Gazeta stwierdza, że Ronaldo jednak na pewno zagra w Manchesterze. MARCA pisze, że madridismo może naprawdę odetchnąć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA