REKLAMA
REKLAMA

„Floren, zostań!”

Kibice Atlético szydzili z Péreza
REKLAMA
REKLAMA


Szydercze przyśpiewki kibiców na innych stadionach w kierunku osób związanych z Realem Madryt stają się już normą w tym sezonie. Wszystko zaczęło się w listopadowym meczu Atlético z Galatasaray, gdy kibice na Vicente Calderón śpiewali: „Benítez, zostań! Benítez, zostań!”, po tym jak Atleti przeskoczyło Królewskich w tabeli. Prośby fanów Rojiblancos nie zostały jednak wysłuchane przez Florentino Péreza, który nieco ponad miesiąc później wyrzucił Hiszpana z klubu.

Następnie przyszedł feralny mecz Pucharu Króla z Cádizem, gdy Benítez wystawił w wyjściowej jedenastce nieuprawnionego do gry Dienisa Czeryszewa. Do kibiców na stadionie szybko dotarły wieści i śpiewali oni między innymi: „Benítez, spójrz na Twittera!” czy „Benítez, wystaw De Geę!”. W lutym tego roku Rosjanin miał okazję zagrać na Camp Nou w barwach Valencii, gdzie fani Barcelony również zgotowali mu „ciepłe” przyjęcie. Wychowanek Królewskich mógł usłyszeć: „Czeryszew, kochamy cię!”, a gdy wchodził na murawę, otrzymał owację na stojąco od fanów Blaugrany.

Tym razem kibice innych drużyn postanowili wziąć na celownik Florentino Péreza. W meczu Barcelony z Sevillą z trybun Camp Nou można było usłyszeć: „Kochamy cię, Florentino! Prosimy, zostań!”. W podobne tony uderzyli też wczoraj fani Atlético, którzy podczas spotkania z Realem Sociedad zaintonowali rytmiczną przyśpiewkę: Floren, quédate! Floren, quédate! („Floren, zostań! Floren, zostań!”).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (34)

REKLAMA