Na Calderón kochają Péreza: „Floren, zostań!”. pic.twitter.com/PuAiL6jSGi
— Mateusz Wojtylak (@Klatus) March 2, 2016
Szydercze przyśpiewki kibiców na innych stadionach w kierunku osób związanych z Realem Madryt stają się już normą w tym sezonie. Wszystko zaczęło się w listopadowym meczu Atlético z Galatasaray, gdy kibice na Vicente Calderón śpiewali: „Benítez, zostań! Benítez, zostań!”, po tym jak Atleti przeskoczyło Królewskich w tabeli. Prośby fanów Rojiblancos nie zostały jednak wysłuchane przez Florentino Péreza, który nieco ponad miesiąc później wyrzucił Hiszpana z klubu.
Następnie przyszedł feralny mecz Pucharu Króla z Cádizem, gdy Benítez wystawił w wyjściowej jedenastce nieuprawnionego do gry Dienisa Czeryszewa. Do kibiców na stadionie szybko dotarły wieści i śpiewali oni między innymi: „Benítez, spójrz na Twittera!” czy „Benítez, wystaw De Geę!”. W lutym tego roku Rosjanin miał okazję zagrać na Camp Nou w barwach Valencii, gdzie fani Barcelony również zgotowali mu „ciepłe” przyjęcie. Wychowanek Królewskich mógł usłyszeć: „Czeryszew, kochamy cię!”, a gdy wchodził na murawę, otrzymał owację na stojąco od fanów Blaugrany.
Tym razem kibice innych drużyn postanowili wziąć na celownik Florentino Péreza. W meczu Barcelony z Sevillą z trybun Camp Nou można było usłyszeć: „Kochamy cię, Florentino! Prosimy, zostań!”. W podobne tony uderzyli też wczoraj fani Atlético, którzy podczas spotkania z Realem Sociedad zaintonowali rytmiczną przyśpiewkę: Floren, quédate! Floren, quédate! („Floren, zostań! Floren, zostań!”).
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się