Wczorajsze pomeczowe wypowiedzi Cristiano Ronaldo rozpętały w mediach prawdziwą burzę. Portugalczyk powiedział dokładnie: „Gdyby wszyscy byli na moim poziomie, bylibyśmy może na pierwszym miejscu”. Cały świat szybko zapomniał o wyniku derbów Madrytu i skupił się na interpretowaniu oraz komentowaniu słów napastnika.
Sam Cristiano szybko zabrał się za gaszenie pożaru. Nie tylko przesłał sprostowania Asowi i Marce, ale, jak poinformowała telewizja La Sexta, zadzwonił do wszystkich swoich kolegów z drużyny.
Portugalczyk miał skontaktować się z każdym członkiem pierwszej ekipy wczoraj wieczorem i wytłumaczyć, że nie chciał nikogo obrazić czy urazić. Piłkarze Królewskich mieli usłyszeć, że Ronaldo odnosił się do poziomu fizycznego i kontuzji w tym sezonie, a nie do poziomu gry czy umiejętności. Cristiano jest sfrustrowany liczbą urazów czy brakiem ciągłości gry u wielu liderów zespołu i właśnie to chciał przekazać w swoich słowach.
Cristiano zadzwonił do wszystkich kolegów
Informacje La Sexty
REKLAMA
Komentarze (105)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się